Na europejskim rynku akcji przez większą część dnia przeważał popyt pomimo rozczarowania opublikowanymi po środowej sesji wynikami kwartalnymi amerykańskich gigantów technologicznych. Europejscy inwestorzy czerpali optymizm z dobrych danych o aktywności gospodarki Chin w styczniu, a także danych sugerujących, że czwartkowy odczyt inflacji w eurolandzie w styczniu może być niższy od oczekiwań. Stoxx Europe 600 osiągnął dzienne maksimum w momencie rozpoczęcia sesji w USA. Zaczął wtedy oddawać zdobycz punktową. Przesądził o tym wyraźny spadek rynku spółek technologicznych za oceanem, a także powrót obaw o kondycję lokalnych amerykańskich banków po fatalnych wynikach kwartalnych New York Community Bancorp. Europejscy inwestorzy sprzedawali także akcje przed ogłoszeniem wyniku dwudniowego posiedzenia Fed.
Dane makro przemawiające za obniżkami stóp procentowych i wzrost zainteresowania „bezpiecznymi przystaniami” spowodowały, że popytem cieszyły się obligacje. Rentowność Bundów, które są benchmarkiem, dla długu strefy euro, spadła aż o 10 pkt. bazowych do 2,17 proc., najmniej od 8 stycznia.
Wśród najmocniej drożejących spółek ze Stoxx Europe 600 był duński Novo Nordisk (3,6 proc.), który opublikował lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne dzięki niesłabnącemu popytowi na jego leki na obniżenie wagi i cukrzycę. Największy spadek kurs wśród spółek z indeksu notował H&M Hennes & Mauritz (-12,4 proc.). Inwestorów rozczarowały wyniki sprzedaży szwedzkiej sieci sklepów odzieżowych, a dodatkowy szokiem okazała się niespodziewana rezygnacja prezes spółki.
Popyt przeważał w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej drożały spółki motoryzacyjne (1,1 proc.), a także, w reakcji na spadek rentowności obligacji, spółki użyteczności publicznej i nieruchomości (po 1,0 proc.). Największą podaż notowały segmenty spółek handlu detalicznego (-2,3 proc.), technologicznych i medialnych (po -0,6 proc.).
Spośród największych rynków najmocniej spadła giełda w Londynie, gdzie FTSE100 tracił na zamknięciu 0,5 proc. We Frankfurcie DAX spadał o 0,4 proc., a w Paryżu CAC40 tracił 0,3 proc. Wyraźnie lepsze nastroje panowały na giełdach w Mediolanie i Madrycie, których główne indeksy wzrosły o 0,4 proc., głównie dzięki zwyżkom notowań spółek telekomunikacyjnych, motoryzacyjnych i banków.

