Coraz bardziej widocznym zjawiskiem w branży hotelarskiej jest rosnący udział w rynku condohoteli, czyli obiektów, w których poszczególne pokoje lub apartamenty należą do różnych właścicieli, ale są zarządzane przez jedną firmę. Takie inwestycje powstały w ostatnich latach w wielu miejscowościach turystycznych nad morzem, w górach i na Mazurach. I nie są to małe budynki, mające kilkanaście pokoi, ale duże kompleksy z bogatym zapleczem usług dodatkowych.
Condohotele, które rozpoczęły działalność w ostatnich latach lub są w budowie, można znaleźć m.in. w Kołobrzegu, Międzyzdrojach, Gdańsku, Juracie, Świnoujściu, Mikołajkach, Ostródzie, Zakopanem i w województwie dolnośląskim — w Czarnej Górze i Szklarskiej Porębie.
Choć w sensie własności formuła condohotelu różni się od klasycznego obiektu hotelowego, to dla gości nie ma to znaczenia. Turysta w zasadzie w ogóle nie zauważy, że poszczególne pokoje mają innych właścicieli. Duzi, świadomi wymagań rynku deweloperzy z tego segmentu dbają o jednakowy standard i wystrój pokoi. Dlatego inwestor indywidualny, który kupuje pokój lub apartament w condohotelu, zazwyczaj wybiera lokal wykończony, a często także umeblowany.
Wzbogacanie oferty condohoteli o dodatkowe zaplecze usługowe wynika też ze zmiany oczekiwań turystów. Coraz mniej Polaków chce wypoczywać w starych obiektach lub mało estetycznych kwaterach prywatnych, gdzie liczyć mogą jedynie na nocleg. Hotele wybierane są ze względu na komfort wypoczynku, bo gwarantują tak podstawowe usługi jak gastronomia, spa czy pokoje zabaw dla dzieci.