Modne terminale

Marta Barańska
31-05-2007, 00:00

Ledwie zaczęła się rozwijać

w Polsce sieć połączeń lotniczych, a już nasze lotniska duszą się

od nadmiaru pasażerów.

Porty lotnicze Krakowa, Gdańska i Poznania będą musiały zbudować nowe terminale, a małe lotniska dostosować się do wymogów międzynarodowych przewoźników.

Twarde zasady

Kilka tygodni temu rząd podjął uchwałę w sprawie przygotowanego przez resort transportu „Programu rozwoju sieci lotnisk i lotniczych urządzeń naziemnych”.

Dokument określa kierunki rozwoju infrastruktury lotniczej na najbliższe lata oraz działania niezbędne do realizacji założonych celów. Program określa zasady budowy i lokalizacji lotnisk, ale nie wskazuje konkretnych miejsc, w których miałyby one powstać.

Zgodnie z zapisami dokumentu rozwój sieci lotnisk w Polsce będzie się odbywać przez rozbudowę i modernizację istniejących obiektów cywilnych oraz wykorzystanie i adaptację byłych lotnisk wojskowych i sportowych. Decyzje o uruchamianiu nowych portów lotniczych podejmowane będą dopiero po wyczerpaniu możliwości rozbudowy i modernizacji już istniejących. Program stanowić będzie strategiczny materiał wspomagający formułowanie wniosków aplikacyjnych o środki na rozwój infrastruktury lotniczej na lata 2007-13 zarówno z unijnego Funduszu Spójności, jak i z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.

— Program ten nie wyklucza potrzeby budowy lotniska centralnego. Niezależnie od rozwoju portów regionalnych zasadne jest kontynuowanie prac nad przyszłym lotniskiem centralnym — mówi Teresa Jakubowicz, dyrektor Biura Informacji i Promocji w Ministerstwie Transportu.

Balice w potrzebie

Zdecydowanie najwięcej środków na inwestycje potrzebuje Kraków. Lawina pasażerów praktycznie zatkała lotnisko w Balicach. Wybudowano je w 1999 r., do roku 2004 świeciło pustkami. Teraz obsługuje 20 linii lotniczych. W całym 2004 r. Balice odprawiły 16 tys. pasażerów tanich linii, a w bieżącym — już ponad 0,5 mln.

— Rozpoczęliśmy już przygotowania do budowy nowego terminalu. Docelowo będzie obsługiwać 5 mln pasażerów rocznie — mówi Piotr Pietrzak z Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice.

Ciasno jest też w gdańskim porcie lotniczym. Liczba obsługiwanych pasażerów w ciągu roku wzrosła o 40 proc. — z 500 tys. w 2006 do 700 tys. w 2007 r. Decyzja mogła być tylko jedna. W Gdańsku powstanie nowy terminal dla 5 mln pasażerów rocznie.

Również warszawskie lotnisko odczuło skutki wzrostu zainteresowania lataniem. Dlatego rozbudowa lotniska zostanie zakończona już za pół roku. Zainwestowano w nią około 700 mln zł. W jej efekcie port będzie mógł obsłużyć nawet 12 mln pasażerów rocznie. Wprawdzie na poznańskiej Ławicy lśni nowoczesny, największy po Warszawie terminal, wybudowany w 2001 r. kosztem 69 mln zł, ale już teraz można szacować, że nie będzie on w stanie obsłużyć stale rosnącej liczby pasażerów. Eksperci twierdzą, iż przy tak szybkim wzroście amatorów podniebnych podróży Ławica „zatka się” już za dwa lata. Dlatego konieczna będzie budowa nowego terminalu. We Wrocławiu również rozbudowano terminal w celu zwiększenia przepustowości o około 30 proc. Inwestycja za 3 mln zł zakończyła się w 2006 r. Ale i Wrocław planuje budowę nowego terminalu do 2008 r.

Terminal powstający w Rzeszowie ma do 2009 r. obsługiwać ponad 6 mln pasażerów. Jeżeli lotniczy boom się nie zmniejszy, to kolejnym krokiem, który miałby być wykonany do 2013 r., będzie zwiększenie przepustowości nawet do 12,5 mln osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu