Analitycy Morgan Stanley prognozują, że akcje chińskich spółek notowanych poza Chinami kontynentalnymi mogą potanieć o kolejne 10–15 proc. Wyceny osiągnęłyby wówczas historyczny poziom około 8-krotności prognozowanych zysków na najbliższe 12 miesięcy. Na giełdach kontynentalnych wskaźniki mogą obniżyć się do 10–11-krotności zysków.
„Obawy przed wyprzedażą wywołaną kwestiami podatkowymi dotyczącymi funduszy powierniczych (trustów), presja na sektor e-commerce, słabnące otoczenie makroekonomiczne oraz wysoka zmienność na rynkach światowych przyspieszyły korektę na chińskim rynku” – napisali analitycy.
Perspektywy pogarszają słaba konsumpcja i ograniczone wsparcie ze strony polityki gospodarczej. Dodatkowym obciążeniem jest globalna przecena spółek związanych ze sztuczną inteligencją. Notowania w Hongkongu pozostają natomiast wrażliwe na zmiany rentowności obligacji i oczekiwania dotyczące polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Państwowe instytucje mogą wesprzeć giełdy
Morgan Stanley nadal preferuje akcje notowane na rynku kontynentalnym. Wsparciem dla nich są zakupy dokonywane przez państwowe instytucje finansowe, określane jako „narodowy zespół”. Analitycy zwracają też uwagę na większy udział spółek z sektorów sztucznej inteligencji, zaawansowanych technologii i innowacji.
Wskaźnik cena do prognozowanych zysków dla indeksu CSI 300 wynosi obecnie 11,6, a dla Hang Seng – 9,5.
Zdaniem analityków istotnym sygnałem będzie skala interwencji państwowych instytucji. Historycznie chiński rynek często osiągał dno miesiąc lub dwa miesiące po takich zakupach, szczególnie gdy towarzyszyły im deklaracje władz o stabilizacji giełdy.
Morgan Stanley ocenia, że Pekin próbuje poprawić równowagę między podażą a popytem bez gwałtownych interwencji. Jeśli działania te będą kontynuowane, oznaki stabilizacji chińskich akcji typu A mogą stać się wyraźniejsze w ciągu najbliższych 1–2 miesięcy.
