Niemile zaskoczyły, choć nie znalazło to odbicia na giełdzie wskaźnik ZEW i produkcja przemysłu eurolandu. W pierwszym przypadku, indeks oczekiwań inwestorów i analityków zamiast prognozowanego wzrostu z 44,8 do 47,8 pkt opadł on do 39,6 pkt. Z kolei produkcja przemysłu eurolandu wzrosła co prawda w maju o 0,5 proc., ale projekcje zakładały dynamikę rzędu 1 proc. Doniesienia te nie popsuły jednak dobrych nastrojów wśród handlujących akcjami.
Podwyższenie rekomendacji dla Goldman Sachs i ogólne nadzieje na dobre wyniki kwartalne amerykańskich gigantów bankowych zachęciły do nabywania akcji ich europejskich rywali. Zwyżkują m.in. notowania takich instytucji jak Deutsche Bank czy Barclays, których kursy rosną ponad 4-5 proc. Połowę niższa aprecjacja jest udziałem szwajcarskiego Credit Suisse Group.
Odbicie na rynku surowcowym wspiera wyceny akcji największych spółek paliwowych i górniczych. Wzięciem cieszą się papiery BHP Billiton, Rio Tinto, Anglo American. Popyt zauważalny jest też na walorach koncernów naftowych.
Informacja o 62 mln EUR kwartalnej straty doprowadziła do sięgającej ponad 12 proc. przeceny notowań Q-Cells, największego niemieckiego producenta energii słonecznej. Spółka jest najsłabszą składową indeksu Stoxx 600.
Pod kreską toczy się również handel papierami Vodafone. Analitycy UBS
obniżyli rekomendację brytyjskiemu operatorowi telefonii komórkowej z
„neutralnie” do „krótkoterminowo-sprzedaj”.