Na otwarciu sesji WIG20 wzrósł o 1,06 proc. do 1826,49 pkt. Impet szybko jednak osłabł, ale indeks wciąż udaje się utrzymać wyraźnie nad kreską. Podobnie jest na europejskich giełdach.
Wśród blue chipów wyróżnia się KGHM, który zyskuje dzięki drożejącej miedzi i podniesieniu wyceny spółki przez Citigroup (o 84 proc. do 81 zł).
Stosunkowo dobrze radzi sobie też dziś tez PKN, słabe są natomiast banki.
Bioton z impetem powraca do wzrostów po informacjach „PB”, że najpóźniej w piątek firma podpisze kontrakt na sprzedaż insuliny do Chin. Umowa ma mieć charakter wieloletni i zawierać minimalny gwarantowany poziom sprzedaży.
Zyskuje Alchemia, która chwali się, że zawarła ugodę z ING Bankiem w sprawie transakcji opcyjnych. Wszystkie zostały zamknięte, ale na jakich warunkach zobowiązania zostaną uregulowane – o tym spółka niestety milczy.
Drożeją walory Redanu, gdzie wczoraj formalnie „przyklepano” emisję akcji, skierowaną do Sylwestra Cacka. Spółka poinformowała również, że łódzki sąd rejonowy wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej zależnej spółki Krepo.
Spokojnie zachowują się dziś notowania giełdowych dystrybutorów stali. „GGP” straszy, że w branży źle się dzieje, bo kontrahenci płacą coraz później, co niektóre hurtownie doprowadza na skraj bankructwa. Przedstawiciele giełdowych firm zapewniają jednak, że na razie nie szukają pomocy u windykatorów. Odpisy na zagrożone należności ma utworzyć jedynie Konsorcjum Stali.
Przy niewielkich obrotach zyskuje Amica. „GGP” pisze, że spółka odnotowuje na zachodnich rynkach coraz lepsze wyniki. Jedną z przyczyn mogą być korzystne kursy walutowe.
Rosną notowania Energopol Południe. Oferta budowlanej firmy na roboty wodno-kanalizacyjne dla Gminy Bytom (o wartości 27,7 mln zł brutto) została uznana za najkorzystniejszą. Jacek Taźbirek, prezes spółki, mówi w „Pulsie Biznesu”, że w najbliższym czasie portfel zamówień może wzrosnąć o kolejne 40 mln zł. Narzeka jednocześnie na coraz silniejszą konkurencję i brak zleceń w segmencie drogowym.
W górę idą notowania Centrozapu. Spółka zależna, budująca fabrykę w rosyjskim
Komi, otrzymała właśnie pierwsze pozwolenie na wykonanie prac ziemnych,
przygotowanie tereny, doprowadzenie mediów itd. Koszt prac to 10 mln EUR.