Na GPW nie udało się jednak powstrzymać podaży akcji

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-09-04 15:26

GPW nie utrzymała w końcu nastrojów na rynkach światowych i indeksy rozpoczęły ostre spadki. Najmocniejszy do tej pory sektor TMT jest już na poważnym minusie. Jedynym wyjątkiem pozostaje Prokom. Zwyżkę zdołały utrzymać BRE i Pekao oraz spółki branży budowlanej, ale na nich obrót jest śladowy. Z blue chipów najsłabszy przez cały dzień jest KGHM. Dogania go już Elektrim, który jeszcze przed południem przewodził zwyżkom.

Kursem Elektrimu będą zapewne szargały spekulacje, zanim holding poda warunki sprzedaży PTC. Określenie „oddanie Francuzom kontroli nad telekomunikacyjnymi aktywami polskiej spółki” na razie brzmi zbyt enigmatycznie.

Kurs BRE przekroczył już poziom 100 zł. Nieco słabszym papierem jest Pekao. Taki rozwój wypadków powiela scenariusz z giełd europejskich, gdzie zyskują akcjonariusze Commerzbanku, głównego udziałowca BRE, a tracą właściciele UniCredito, kontrolującego Pekao. Od dwóch dni media aż huczą o fuzji obu gigantów, która powinna zaowocować także połączeniem ich polskich „skrzydeł”.

ONO