Na świecie lepsze nastroje, na GPW wzrost cen

STOMIL-OLSZTYN Spółka Akcyjna
opublikowano: 2001-10-09 17:03

WARSZAWA (Reuters) - We wtorek ceny akcji dużych spółek znacząco wzrosły, gdyż inwestorzy zaczęli kupować mocno przecenione papiery gdy okazało się, że nastroje zagranicą nieco się poprawiły.

Świat spokojnie bowiem przyjął wieść o amerykańsko-brytyjskich atakach na Afganistan, uważają analitycy.

Wzrostom pomogła też informacja, że partie tworzące nowy rząd podpisały porozumienie koalicyjne.

"Dziś rynek odreagowuje po części dzięki poprawie nastrojów na świecie, a po części za sprawą nowego rządu. Ale trudno powiedzieć, jak długo to potrwa" - powiedział Tomasz Górski z CAIB Securities.

Wcześniej obawy o kształt i politykę nowego rządu powstrzymywały inwestorów od kupownia akcji.

"Na innych rynkach w ostatnich tygodniach można było zaobserwować odbicie po raczej ciężkim tygodniu bezpośrednio po atakach na USA, ale obawy związane z wyborami w kraju ograniczały do minimum wzrosty w Polsce" - powiedział Górski.

Indeks WIG20 wzrósł we wtorek o 4,5 procent do 1.047,4 punktu, a TechWIG o 6,0 procent do 542,6 punktu. Obroty wyniosły 139,1 milionów złotych.

Sesja była o 90 minut krótsza niż zwykle z powodu problemów z transmisją danych.

Największe wzrosty przypadły w udziale między innymi Telekomunikacji Polskiej SA, której kurs wzrósł o 8,6 procent do 12,6 złotego oraz PKN Orlen, którego akcje zyskały 6,2 procent rosnąc do 16,4 złotego.

Obrót akcjami tych spółek, które w zeszłym miesiącu ustanawiały kolejne minima stanowił połowę całkowitych obrotów na wtorkowej sesji.

Na poprawie nastrojów skorzystały również akcje spółek z sektora nowych technologii. Softbank zwyżkował o 7,7 procent, Prokom o 7,0 procent, ComArch o 6,0 procent, a Computerland o 6,2 procent.

Agora odrabiała straty z ostatniego miesiąca, kiedy to jej akcje straciły na wartości około 19 procent. Na zamknięciu akcje spółki kosztowały 42,1 złotego, czyli 6,9 procent powyżej poniedziałkowego zamknięcia.

Niektórzy analitycy uważają, że fala popytu mogła pochodzić głównie ze strony funduszy emerytalnych.

((Christopher Borowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))