Nastroje słabną pod nieobecność Amerykanów

MWIE
opublikowano: 17-01-2011, 17:10

Za sprawą nieobecności Amerykanów poniedziałkowy handel na światowych rynkach był niemrawy, a głowy inwestorów zaprzątały problemy gospodarki światowej.

Gracze z Państwa Środka uwzględniali w cenach piątkową decyzję Ludowego Banku Chin  o podniesieniu stopy rezerw obowiązkowych dla banków komercyjnych. 3 – proc. przecena w Szanghaju była największym spadkiem głównego indeksu w ciągu dwóch miesięcy. Prognozę inflacji na bieżący rok z 4,3 proc. do 4,5 proc. podniósł krajowy fundusz majątkowy. Fundusz przewiduje po jednej podwyżce stóp w bieżącym i w następnym kwartale.

Korekta notowań na rynkach surowcowych szkodziła sektorowi wydobywczemu. O ponad 1 proc. zniżkował Newcrest Mining, największy producent złota w Australii. 2 proc. traciła natomiast trzecia co do wielkości wydobywcza grupa świata, Rio Tinto.

W Europie ministrowie finansów krajów strefy euro debatowali nad zwiększeniem wartości funduszu stabilizacyjnego. Wypowiedzi sprzed rozpoczęcia rozmów wskazywały na słabnięcie sprzeciwu Niemiec wobec tego pomysłu.

O pogorszeniu nastrojów rynkowych świadczył fakt, że spośród 19 subindeksów branżowych STOXX Europe 600, najmocniej zniżkował wskaźnik sektora finansowego. Notowania hiszpańskiego Santander zniżkowały o blisko 2 proc., a papiery włoskiego Banco Popolare traciły blisko 4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane