NBA przyznaje się do „znaczących” strat po aferze z Chinami

opublikowano: 18-10-2019, 09:07

Amerykańska zawodowa liga koszykówki NBA poniosła znaczące straty z powodu kryzysu w relacjach z Chinami wywołanego internetowym wpisem jednego z menedżerów, przyznał jej szef, Adam Silver.

- Finansowe konsekwencje były i nadal mogą być całkiem dramatyczne – powiedział Silver.

Adam Silver
fot. Bloomberg

Wcześniej w październiku Daryl Morey, menedżer klubu Houston Rockets opublikował na Twitterze wpis popierający trwający prodemokratyczny protest w Hongkongu, który jest sprzeciwem m.in. przeciwko oddaniu pełni władzy nad nim Chinom. Reakcją strony chińskiej było zawieszenie umów sponsorskich i wycofanie się z transmisji meczów Houston Rockets. Dodatkowo sankcje uderzyły także w inne kluby NBA.

- Straty już są znaczące – powiedział Silver. – Nasze mecze nie są obecnie pokazywane w Chinach i nie wiemy, co będzie dalej – dodał.

NBA ma w Chinach ok. 800 mln fanów, którzy generują miliony dolarów wpływów. Koszykówka jest najpopularniejszym sportem w Chinach. NBA jest obecna w tym kraju od 1992 roku kiedy otworzyła swoje pierwsze biuro w Hongkongu. NBA China, prowadząca interesy ligi w „Państwie Środka”, działa od 2008 roku. Forbes oszacował jej wartość na ponad 4 mld USD.

Silver ujawnił, że rząd Chin domagał się od NBA pozbycia się menedżera Houston Rockets.

- Chiński rząd i biznes prosił nas, abyśmy go zwolnili – powiedział. – Odpowiedzieliśmy, że nie ma na to szansy. Nie ma szans nawet aby go ukarać. Wartości NBA, amerykańskie wartości, a jesteśmy amerykańskim biznesem, podróżują z nami gdziekolwiek się udajemy. A jedną z tych wartości jest wolność wypowiedzi – dodał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, Bloomberg

Polecane