Nie szukaj wytłumaczenia - jedź bezpiecznie

MIB
opublikowano: 08-06-2011, 00:00

Polacy lubią prowadzić samochody i uważają się za kulturalnych, rozważnych kierowców. Mimo to liczba wypadków nie spada.

Polacy lubią prowadzić samochody i uważają się za kulturalnych, rozważnych kierowców. Mimo to liczba wypadków nie spada.

TNS OBOP zapytał Polaków, jak postrzegają samych siebie za kierownicą. Ci odpowiedzieli, że są świetnymi i odpowiedzialnymi kierowcami. Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie dodaje, że za wypadki odpowiada głównie zły stan dróg. Słowem winni są wszyscy — tylko nie kierowcy.

Drogi, mosty, wodorosty

Najwyższa Izba Kontroli w złym stanie dróg, braku odpowiednich rozwiązań sprzyjających nowym inwestycjom oraz słabym wyszkoleniu kierowców upatruje przyczyn większości śmiertelnych wypadków. W UE na 100 wypadków ginie 5 osób, w Polsce aż 11. Inspektorzy NIK nie mają wątpliwości — to fatalne drogi są główną przyczyną wypadków w Polsce. Ich beznadziejną jakość potwierdziła kontrola. Większość tras powinna być, według NIK, po prostu zamknięta.

Zdaniem Adriana Furgalskiego, dyrektora w Zespole Doradców Gospodarczych TOR, raport NIK jest populistyczny i "daje kierowcom alibi", bo zdejmuje z nich odpowiedzialność za zachowanie na drogach.

— Jak do stanu dróg ma się problem z pijanymi kierowcami i czy wypadki przez nich spowodowane też są skutkiem dziur w jezdniach — pyta Adrian Furgalski.

To charakterystyczne dla Polaków. Za wysoką wypadkowość na naszych drogach chętnie obwinia się ich zły stan, brak autostrad itd. Tymczasem to przecież człowiek decyduje, jaką prędkość rozwinie w swoim aucie na tej złej drodze.

— Prędkość zabija nawet na najlepszych drogach — dodaje Ardian Furgalski.

Polscy kierowcy szukają winnych, zupełnie nie dostrzegając przyczyn wypadków w sobie samych. Polak prędzej obarczy winą za wypadek bałtyckie wodorosty niż własny brak wyobraźni.

Zdolni i bezpieczni

TNS OBOP przedstawił respondentom listę cech, które mogą charakteryzować kierowców. Badani określali, w jakim stopniu dana cecha do nich pasuje. Z badania wynika, że prowadzenie samochodu sprawia przyjemność ośmiu na dziesięciu badanych (suma wskazań "doskonale pasuje i raczej pasuje").

Aż 90 proc. uważa się za kierowców jeżdżących rozważnie. Rzadziej taką opinię o sobie wyrażali najmłodsi kierowcy. Jednocześnie niemal tyle samo respondentów (87 proc.) uważa się za kierowców kulturalnych, jeżdżących pewnie i zdecydowanie, przewidujących, co zrobią inni. Prawie tyle samo (86 proc.) deklaruje, że dobrze zna przepisy i nigdy nie spowodowało poważnego wypadku drogowego.

Stwierdzenia o zabarwieniu negatywnym były o wiele rzadziej wskazywane przez respondentów jako pasujące do nich samych. Jedynie 17 proc. uważa, że zasługuje za określenie "niedzielny kierowca". Co piąty badany jest zdania, że czasami zachowuje się nieprzewidywalnie na drodze, często łamie przepisy oraz nie umie dobrze parkować.

Zostańcie w domu

Kilka dni temu ruszyła kampania społeczna promująca Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa "Weekend bez ofiar". Organizator tej akcji, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, apeluje do wszystkich uczestników ruchu drogowego nie zachowujących podstawowych zasad bezpieczeństwa na drogach, by w pierwszy weekend wakacji pozostali w domach.

— To przewrotny sposób na wywołanie autorefleksji nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym. Wiedza o zasadach ruchu drogowego, a wiedza o bezpieczeństwie drogowym to w dużej mierze dwie różne sprawy — mówi Andrzej Maciejewski, zastępca generalnego dyrektora w GDDKiA.

To doskonała okazja, by przeanalizować jeszcze raz przyczyny dla których na polskich drogach ginie tak wiele osób.

"Puls Biznesu" jest partnerem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MIB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy