Braki w dokumentacji i rachunkowości, nierzetelne dokumentowanie dostaw sprzętu, akceptowanie naruszeń terminów dostaw - takie m.in. nieprawidłowości wykryła Najwyższa Izba Kontroli badając przebieg realizacji centralnych zakupów sprzętu komputerowego dla placówek oświatowych.
O wynikach kontroli NIK poinformowała w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie.
NIK ustaliła, że spośród czterech projektów związanych z komputeryzacją placówek oświatowych, zrealizowano do czasu zakończenia kontroli tylko dwa (na wyposażenie centrów kształcenia ustawicznego i centrów kształcenia praktycznego oraz na wyposażenie poradni psychologiczno-pedagogicznych). Były to stosunkowo małe projekty. Ich łączna wartość wynosiła niecałe 50 mln zł.
Dwa pozostałe projekty nie zostały zrealizowane. Z projektu wyposażenia bibliotek o wartości 184,5 mln zrealizowano ok. połowy zadań, z największego projektu, na wyposażenie pracowni komputerowych w szkołach (wartość ponad 1 mld 300 mln zł) - tylko 30 proc.
Ponadto, nawet jeśli zakupy zostały zrealizowane, bardzo często towarzyszyły im poważne nieprawidłowości. NIK skontrolowała 80 dostaw sprzętu dla 49 szkół i innych placówek oświatowych na terenie całej Polski. W przypadku 71 z tych dostaw, jakość lub ilość dostarczonego sprzętu lub usług nie odpowiadała zamówieniu. Brakowało koniecznych licencji, płyt z wersją instalacyjną programów, instrukcji do programów edukacyjnych lub kart gwarancyjnych, a czasem także poszczególnych elementów sprzętu, np. głośników. Zdarzało się, że firmy realizujące zamówienie w ogóle nie instalowały niektórych potrzebnych programów.
Dyrektorzy placówek, jak wykazała kontrola, nie radzili sobie z takimi sytuacjami i często podpisywali protokoły odbioru pracowni, mimo że nie otrzymali całości sprzętu lub nie zostały wykonane konieczne prace. Na dokumentach zmieniano też daty oddania pracowni do użytku. NIK zarzuca też dyrektorom - a także ówczesnemu Ministerstwu Edukacji Narodowej i Sportu, a później Ministerstwu Edukacji i Nauki - brak starań o solidność dostaw.
"Błędem było zaniechanie reakcji na przypadki naruszenia umów przez dostawców. Nawet wtedy, kiedy szkoły informowały o nieprawidłowościach, w bardzo nielicznych przypadkach ministerstwo reagowało u dostawców. Na kilkadziesiąt takich przypadków było tylko kilka reakcji w postaci pism i właściwie nic się dalej nie działo. Ministerstwo godziło się z sytuacją, która nie powinna mieć miejsca" - tłumaczył dyrektor Departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego NIK, Grzegorz Buczyński.
Podkreślił również, że ministerstwo nie starało się wyegzekwować należności z tytułu kar umownych za spóźnione lub niekompletne dostawy. "To jest trudne do wytłumaczenia. To są przecież należne pieniądze, które trzeba było ściągnąć od dostawców i które budżet powinien odzyskać" - argumentował.
Powodem tych nieprawidłowości jest - według NIK - brak należytej kontroli nad całym przedsięwzięciem ze strony ministerstwa oraz brak rzetelnej informacji dla szkół, jak powinny postępować przy odbieraniu pracowni. W tej sprawie Izba złożyła do prokuratury doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wymienione są w nim wykryte w czasie kontroli nieprawidłowości oraz wnioski kontrolerów na temat tego, kto tych nieprawidłowości się dopuścił. Zawiadomienie liczy ponad dziewięć stron.
"Dążyliśmy do tego, aby wszystkie osoby, które tutaj nie stanęły na wysokości zadania, zostały ponownie ocenione przez organy ścigania. Był również skierowany wniosek pokontrolny do ministra edukacji narodowej o wyciągnięcie konsekwencji służbowych. Minister edukacji poinformował nas, że w stosunku do większości osób już wyciągnął konsekwencje lub sprawa jest jeszcze badana" - powiedział Buczyński.
Dodał, że wicepremier minister edukacji Roman Giertych skierował w tej sprawie obszerny list do NIK, w którym zobowiązał się do realizacji wszystkich wniosków pokontrolnych, w tym do dokończenia projektów zakupu sprzętu dla szkół.
Kontrola realizacji centralnych zakupów sprzętu komputerowego dla szkół i innych placówek oświatowych została przeprowadzona przez NIK w 2006 r. w Ministerstwie Edukacji Narodowej oraz w 49 publicznych szkołach i placówkach oświatowych ze wszystkich województw. Kontrolą objęto 10 spośród 18 umów zawartych przez ministerstwo właściwe ds. edukacji na zakup sprzętu i oprogramowania komputerowego w latach 2004-2006.
(PAP)