Fabryka zlokalizowana w Sunderland zatrudnia około 7 tys. pracowników.

Władze japońskiego producenta samochodów twierdzą, że największy zakład spółki na Wyspach nie może być utrzymany jeśli nie będzie zachowany bezcłowy dostęp do rynku unijnego.
UE jest największym rynkiem dla fabryki, która wyprodukowała w ubiegłym roku prawie 350 tys. pojazdów w tym modele Qashqai, Juke i Leaf.
Jesteśmy numerem jeden wśród producentów samochodów w Wielkiej Brytanii i chcemy to utrzymać. Jesteśmy zaangażowani. Jeśli jednak nie otrzymamy odpowiednich warunków biznes nie będzie zrównoważony. A to będzie wymagało stosownej reakcji – powiedział Ashwani Gupta, główny dyrektor operacyjny japońskiej firmy.
Dodał, że wszelkie plany dotyczące przejęcia przez jego strategicznego partnera (43 proc. udziałów jest w posiadaniu Renault) wolnych miejsc w fabryce w Sunderland będzie sprawą francuskiego producenta samochodów.
W minionym tygodniu głośno zrobiło się o innym zakładzie Nissana, zlokalizowanym w Barcelonie. Firma chce go zamknąć, co wzbudziło falę protestów (czytaj WIĘCEJ>>Nissan zamyka zakład w Barcelonie)