Nie było spektakularnych upadłości, ale pośrednicy wyszli z kryzysu mocno poturbowani.
Kiedy wybuchł kryzys finansowy i banki przestały udzielać kredytów wydawało się, że branża pośrednictwa kredytowego pójdzie pod wodę. Podtopienia były, ale niektórzy przeszli przez burzę suchą stopą. Pękło Golden Egg, przejęte przez A-Z Finanse, z Finamo została natomiast wydmuszka, po tym jak sieć pośrednika przejął Home Broker. Pozycję lidera umocnił natomiast Open Finance. Już podawaliśmy te dane, teraz potwierdza je Związek Firm Doradztwa Finasowego. W 2009 r. pośrednik z grupy Getinu pomógł zaciągnąć kredyty za 7 mld zł, wyprzedzając o kilka długości Expandera, który jeszcze nie tak dawno był równorzędnym sparingpartnerem Opena. Teraz są już w zupełnie innych ligach. Teraz to Expander, który wpłacił kredytów za 1,59 mld zł czuje na plecach oddech konkurencji. Tuż za nim uplasował się DK Notus, krok za krokiem zbliżając się do, wydawało się kiedyś, niedoścignionego konkurenta. W 2009 r. zamknął wniosków kredytowych za 1,19 mld zł, ale w IV kwartale miał niemal identyczną z Expanderem.
Notus bardzo jeszcze odstaje od Expandera, jeśli chodzi o sprzedaż produktów inwestycyjnych — 30 i 170 mln zł. Tutaj klasą samą dla siebie znowu jest Open (5,1 mld zł), przez który Getin Noble Bank przepuszcza sporą część struktur własnej produkcji.
Po pierwszej trójce jest długo, długo nic i Doradcy24 na czwartym miejscu, ze sprzedażą 430 mln zł kredytów, którym nieznacznie ustępuje Money Expert (360 mln zł).
Łącznie przez ręce pośredników przeszły wnioski kredytowe na kwotę 11,2 mld zł.