Numery na boku

DI
opublikowano: 19-05-2011, 12:32

Wina? Wystarczy pocałunek w windzie, by ją poczuć.

Zobacz więcej

Jeżeli ktoś jest zadowolony ze współżycia seksualnego w swoim związku, to się nie wikła w takie historie.

Puls Biznesu: Jak oceniać romans w pracy?

dr Wiesław Ślósarz, seksuolog:
To pytanie do etyka. Mogę tylko powiedzieć, że skoro ludzie dorośli decydują się na romans, to osobiście nie widzę w tym nic złego. Są nawet badania, które pokazują, że osoby, uwikłane w różnego rodzaju romanse, wykazują się większą asertywnością w pracy i są bardziej wydajne, bo zaspokojone emocjonalnie i seksualnie.

A jeśli osoby romansujące pozostają w związkach małżeńskich?

Współczesne małżeństwo to często „wartość sama w sobie”. Nie wymaga już wierności od partnera. Bardzo charakterystycznym zjawiskiem, które przywędrowało do nas z Zachodu, są tzw. open marriages, czyli małżeństwa otwarte. W takich związkach w partnerzy dają sobie przyzwolenie na różnego rodzaju „skoki w bok” — obowiązuje zasada: informujemy się o wszystkich numerach wykręcanych na boku!

Romansujący w pracy powinni ulegać emocjom, czy raczej stawiać im opór?

To zależy od systemu wartości człowieka. Jeżeli ktoś nam wpoił wierność i lojalność wobec partnera — zdarza się, że romans wywołuje spore napięcie. Wyrzuty sumienia pojawiają się nawet, gdy nie doszło do stosunku. Wystarczy, że partnerzy całowali się w toalecie czy windzie — i już pojawiają się bardzo nieprzyjemne stany emocjonalne: poczucie winy. Tacy ludzie powinni się trzymać swoich zasad: jeżeli jesteś wierny, to bądź! Inaczej możesz się wpakować w poważne problemy psychiczne.

Co z otoczeniem?

Znajduje się w nim mnóstwo osób, które mają różnego rodzaju problemy emocjonalne — np. sfrustrowaną potrzebę seksualną. Tacy ludzie po prostu zazdroszczą. Wydaje się im, że skoro oni nie romansują, to są mniej atrakcyjni seksualnie i fizycznie. Najbardziej piętnują ci, którzy mają problemy z własną seksualnością, poczuciem wartości, samooceną…

Najbardziej bolesne konsekwencje dla „zapracowanych” kochanków?

Kiedy romans wymyka się spod kontroli. Partnerzy mówią sobie: pójdę z nim do łóżka, prześpię się raz czy dwa… W końcu podoba mi się, czemu nie? A później się okazuje, że ci ludzie się w sobie zakochują. To często prowadzi do rozpadu małżeństw, rozwodów itd.

Kogo najmniej dotyczą romanse w pracy?

Jeżeli ktoś jest zadowolony ze współżycia seksualnego w swoim związku, to się nie wikła w takie historie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu