o... jak obligacje

Marek Knitter
01-12-2003, 00:00

Inwestorzy mogą liczyć na zyski z papierów skarbowych na poziomie 5-6 proc. Więcej zarobią inwestorzy, którzy wybrali bardziej ryzykowne obligacje korporacyjne.

To, co działo się na polskim rynku obligacji wiosną tego roku, można określić jako wzorcową hossę. Od połowy marca ceny papierów ze wszystkich segmentów zaczęły rosnąć, a ich rentowność spadała — chętnych do kupna obligacji nie brakowało, więc gracze godzili się na coraz niższe rentowności. Wsparciem dla rynku były systematyczne obniżki stóp procentowych. Nic dziwnego, że rentowność polskich papierów spadła grubo poniżej 5 proc. Dla porównania — główna stopa procentowa w Polsce wynosiła 5,25 proc. Należy również zauważyć, że po referendum unijnym na polski rynek wpłynęły poważne fundusze z zagranicy. Rozpoczęła się gra pod konwergencję, której koniec był bardzo gwałtowny.

Polityczne kolce

Pierwsze sygnały o rosnącym deficycie budżetowym i opóźnieniu na drodze Polski do strefy euro, które pojawiły się latem, zraziły inwestorów do polskiego rynku obligacji. Gracze zaczęli się przenosić na parkiet, która od czerwca do 1 września nieprzerwanie rosła. Rynek obligacji dobiły jeszcze wrześniowe plotki o ewentualnym obniżeniu ratingu dla Polski przez międzynarodowe agencje. Efekt? Rentowności wzrosły prawie do 6 proc. Jedynie dochodowość obligacji 2-letnich przez dłuższy okres pozostawała poniżej 5 proc. W listopadzie nastąpił dalszy spadek cen papierów skarbowych. Rentowność obligacji znalazła się grubo powyżej 7 proc. Według analityków, przysłowiowy dołek jest już blisko. W ciągu następnych kilku miesięcy sytuacja powinna zacząć się stabilizować.

RPP może pomoże

Na koniec roku analitycy spodziewają się, że główna stopa procentowa w Polsce znajdzie się na poziomie 5 proc. Nie jest jednak wykluczone, że Rada Polityki Pieniężnej wstrzyma się z dalszymi cięciami. Nie należy więc w tym roku oczekiwać wielkich zysków z inwestycji w papiery skarbowe. Jeżeli ktoś kupił w styczniu obligacje 5-letnie, to stopa zwrotu na koniec roku wyniesie około 5 proc. W przypadku papierów 10-letnich zysk ten może spaść nawet do 2 proc. Znacznie więcej zarobili ci gracze, którzy wykorzystali przedwakacyjny okres hossy do sprzedaży obligacji.

Okiem eksperta

Rynek w miarę stabilny

Po perturbacjach z budżetem i średnioterminową strategią finansową rządu, rynek papierów dłużnych będzie się powoli odradzał. Na ogół w ostatnim kwartale potrzeby pożyczkowe rządu są znacznie niższe, co powinno pozytywnie wpłynąć na notowania papierów skarbowych w grudniu tego roku.

Nie sądzę jednak, by powtórzył się okres hossy z lipca. Sytuacja na zagranicznych rynkach obligacji również powinna być w miarę stabilna. Szacuję, że średnia rentowność 5-letnich obligacji na koniec roku wyniesie około 5,40 proc.

Przemysław Magda

analityk Banku Handlowego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / o... jak obligacje