Aparthotele pojawiły się na polskim rynku zaledwie kilka lat temu. Właściciele mieszkań w takich budynkach mają gwarancję stałych zysków i nie muszą sami zarządzać wynajmem lokali. Komfortowe aparatmenty mieszczą sie w Platinum Towers, nowym wysokościowcu obok hotelu Hilton w centrum stolicy. Niektórzy właściciele wynajmują je, powierzając tę usługę wyspecjalizowanej firmie Platinum Residence.
Hotelowy standard
— Prawie od roku wynajmujemy apartamenty, w których oferujemy standard pięciogwiazdkowego hotelu, m.in. obsługę consierge, sprzątanie, pranie, ochronę i nieograniczony dostęp do wszystkich zabiegów w naszym centrum spa. Klientami są głównie korporacje, które wynajmują apartamenty na określony czas i chcą mieć zapewniony odpowiedni standard — mówi Kinga Stefańska z Platinum Residence. Spółka zarządza prawie 200 mieszkaniami. Cena to 250-1000 za dobę. Różnice wynikają ze standardu apartamentu, jego wielkości, a także czasu, na jaki jest wynajmowany. Obłożenie w Platinum Residence jest prawie 90-procentowe. — Takich nieruchomości jest w Warszawie niewiele, dlatego popyt na apartamenty o wysokim standardzie jest duży — tłumaczy Kinga Stefańska. Dodaje, że spółka, którą reprezentuje, przygotowuje kolejne inwestycje. Na razie jednak nie chce zdradzać, w jakich dzielnicach. Docelowo firma chce mieć około 1000 apartamentów w Warszawie.
Stabilne zyski
Rynek aparthoteli i mieszkań wakacyjnych rozwija się również w miejscowościach turystycznych — nad morzem, jeziorami i w górach. Zdaniem ekspertów, to stabilna inwestycja, korzystniejsza niż lokata bankowa. Roczny dochód z wynajmu lokalu w aparthotelu może wynieść 7-10 procent. Deweloperzy działający w tym segmencie rynku kuszą promocjami: wykończeniem apartamentu pod klucz, usługą zarządzania wynajmem i gwarancją stałych zysków przez pierwsze trzy lata. Kupno apartamentu hotelowego lub wakacyjnego niczym się nie różni od tradycyjnej transakcji na rynku nieruchomości. Nabywca staje się właścicielem lokalu i zostaje wpisany do odrębnej księgi wieczystej. Jednocześnie operator hotelu lub firma zarządzająca mieszkaniami wakacyjnymi podpisuje z nim wieloletnią umowę najmu, oferując określony czynsz. Właściciel może sobie również zagwarantować w umowie prawo do korzystania z mieszkania lub apartamentu przez określony czas w roku lub z tego zrezygnować, co się wiąże z wyższą rentownością inwestycji. Nowością na rynku nieruchomości wakacyjnych jest oferta wyłącznie dla firm — pakiet kilku atrakcyjnie położonych mieszkań, które spółka może kupić w celach inwestycyjnych, by wynajmować innym firmom lub udostępniać pracownikom. Taką ofertę ma spółka 4 teams. W pakiecie standardowym są co najmniej cztery apartamenty wykończone pod klucz, obsługiwane przez firmę zarządzającą nieruchomościami i wynajmem. Przedsiębiorstwa mogą kupić segmenty na osiedlu domów szeregowych w Karpaczu, apartamenty wakacyjne w Baltic Park w Świnoujściu, apartamenty w inwestycji Bukowa Góra w Wiśle albo wolno stojące domy w Pasymiu. — To opłacalna inwestycja. Świadczy o tym stopa zwrotu: od 5 do 7 proc. rocznie. Na obłożenie również nie można narzekać. Na przykład w Świnoujściu to średnio około 50 proc., co jest porównywalne z obłożeniem hotelowym — podkreśla Katarzyna Pinkiewicz, menedżer projektu w firmie 4 teams.
