Ocean kończy giełdową karierę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 09-08-2002, 00:00

Inwestorzy specjalizujący się w spekulacjach mogą niedługo stracić kolejną groszową spółkę. Ogłoszenie przez sąd upadłości Oceanu może zaowocować wykluczeniem walorów warszawskiej spółki z notowań na giełdzie.

Kurs akcji przedsiębiorstwa od dawna dyskontował jego ciężką sytuację finansową. Tylko w tym roku cena walorów spadła z poziomu ponad 1,10 zł do zaledwie 6 groszy (2 sierpnia). Notowane na tych papierach obroty są relatywnie, jak na klasę spółki wysokie. W bieżącym roku średnio na sesji zmienia właściciela ponad 200 tys. akcji, a wartość obrotów zamyka się kwotą około 240 tys. zł. Ostatnie tygodnie przyniosły lekką stabilizację w liczbie zawieranych transakcji, która zdecydowanie rośnie w okresach poprzedzających kolejne rozprawy sądowe.

Walory Oceanu to typowy reprezentant tak zwanych akcji śmieciowych, których liczba na GPW systematycznie rośnie. Są one domeną kapitału spekulacyjnego, przez co charakteryzują się gwałtownymi i znaczącymi zmianami wyceny. Na inwestycje w tego typu papiery nie może sobie pozwolić żaden poważny inwestor, gdyż wycena jest całkowicie oderwana od fundamentów spółki i często kształtowana przypadkowymi transakcjami.

Zaprezentowane przez spółkę wyniki po dwóch kwartałach tego roku potwierdzają jej tragiczną sytuację. Wartość przychodów ze sprzedaży spadła w pierwszym półroczu tego roku w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego o blisko 60 proc. i zamknęła się kwotą 2,22 mln zł. Warto przy tym zaznaczyć, że sprzedaż w II kwartale 2002 r. przyniosła spółce przychód wysokości zaledwie 461 tys. zł. Rok wcześniej było to ponad 2,01 mln zł. Tymczasem jeszcze w 1999 r. sprzedaż przekroczyła bez problemu poziom 220 mln zł.

Na skutek ogromnych, w stosunku do minionego roku, kosztów operacyjnych (ponad 23 mln zł) spółka już na poziomie wyniku operacyjnego poniosła w pierwszych sześciu miesiącach tego roku drastyczną stratę rzędu 24,2 mln zł. Zdecydowanie lepiej było jeszcze rok wcześniej, kiedy to strata operacyjna zamknęła się kwotą 2,4 mln zł. Na poziomie netto tegoroczna strata spółki została powiększona o dodatkowe 3,5 mln zł i wyniosła 27,6 mln zł .

Wyniki te nie są zaskoczeniem, jeśli odniesie się je do obecnego poziomu zadłużenia warszawskiej spółki. Przy niemal symbolicznych zobowiązaniach długoterminowych, wartość długu, który należy uregulować w okresie nie przekraczającym jednego roku, osiągnęła, według stanu na koniec czerwca 2002 r., poziom 177,7 mln zł. W ciągu roku zobowiązania krótkoterminowe zwiększyły się o blisko 65 proc.

Efektem ponoszonych strat jest osiągnięcie przez kapitały własne ujemnej wartości (-136,2 mln zł na koniec czerwca tego roku).

Jedną z przyczyn zapaści przedsiębiorstwa są problemy z obiegiem środków w firmie. Spółka zarówno nie reguluje swoich zobowiązań, jak i ma kłopoty z egzekucją swoich należności. Wartość tych ostatnich, to obecnie ponad 106 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu