Utworzenie rachunku powierniczego ma przede wszystkim służyć ochronie wpłat
nabywców mieszkań poprzez zmniejszanie ryzyka utraty wpłaconych środków w
przypadku niewypłacalności dewelopera.
Sytuacja na rynku mieszkaniowym wyraźnie wskazuje, że nabywcy mieszkań
planujący kupić mieszkanie na rynku pierwotnym poszukują głównie projektów
mieszkaniowych zakończonych lub bardzo bliskich ukończenia. Zachowanie klientów
z uwagi na niepewność rynku, spowodowane głównie znaczącym ograniczeniem
finansowania bankowego dla klientów indywidualnych oraz deweloperów, jest w
obecnej sytuacji rynkowej całkowicie zrozumiałe i wynika z obaw o utratę
wpłaconych środków z uwagi na utratę płynności dewelopera i w najgorszym razie
bankructwa spółki. W tym celu jakakolwiek formuła dająca większe poczucie
bezpieczeństwa klienta nabywającego mieszkania będzie spotykać się z dużą
aprobatą kupujących.
Ale trzeba również powiedzieć, że obecny kryzys nie wymusił właśnie teraz na
deweloperach działań zmierzających do zwiększenia komfortu bezpieczeństwa
zakupu nowego mieszkania. Od paru lat deweloperzy finansują swoje projekty z
wykorzystaniem tzw. rachunków zastrzeżonych lub modelu finansowania 10/90. Oba
mechanizmy funkcjonują i są stosowane przez coraz liczniejszą grupę
deweloperów.
Pomysł wprowadzenia rachunku powierniczego pojawiał się już kilkakrotnie, od co
najmniej kilku lat jest dyskutowany, bez większych jak na razie efektów.
Bez wątpienia główna idea pomysłu jakim jest całkowite zabezpieczenie ryzyka
utraty wpłaconych środków przez nabywcę, w przypadku bankructwo dewelopera,
jest zasadna. Jednak należy pamiętać, że nie odbędzie się ona „za darmo”.
Gwarancja zwrotu 100% wpłaconych środków będzie musiała kosztować i klient
będzie musiał za komfort bezpieczeństwa zapłacić, niezależnie od tego gdzie ów
koszt zostanie ulokowany, w koszcie kredytu, gwarancji, cenie lokalu czy
kosztów prowadzenia rachunku powierniczego.
Pomimo że prace nad rachunkiem powierniczym trwają dość długo, to wydaje się,
że ani banki ani deweloperzy nie palą się do implementacji pomysłu (przede
wszystkim nie ma ustawy). Banki dostrzegają słabość swojego zabezpieczenia i
trudności w odzyskaniu udzielonego kredytu, podczas gdy deweloperzy będą
musieli ponosić większe koszty chociażby finansowe. Ale czy dla poczucia
bezpieczeństwa klienta i zwiększenia transparentności rynku jest to cena
wygórowana? Na to pytanie powinien odpowiedzieć klient, czyli rynek, który
mając do wyboru różne modele finansowania swojego mieszkania sam powinien
zdecydować ile dodatkowo kosztuje 100% gwarancja bezpieczeństwa inwestycji,
bądź co bądź jednej z ważniejszych decyzji w życiu.Czy rachunek powierniczy
zyska na popularności, jeśli wejdzie w życie? - Z pewnością pewna grupa
klientów zdecyduje się na tego typu rozwiązania. Trudno w tej chwili szacować
jak duża. Jest to uzależnione od kilku czynników, np. wiarygodności dewelopera,
struktury finansowania projektu etc.
