Klamka zapadła. Wszystkie pieniądze z Brukseli przejdą przez komputery banku.
Dziś prezydent Lech Kaczyński podpisze ustawę o finansach publicznych — dowiedział się "PB".
— Prezydent nie ma żadnych wątpliwości — mówi nam urzędnik kancelarii, który pilotował przebieg procesu legislacyjnego. Ustawa radykalnie zmienia sposób wypłacania i rozliczania pieniędzy z funduszy unijnych. Od stycznia przyszłego roku wszystkich płatności w programach unijnych będzie dokonywał Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) z rachunków otwartych w tym banku przez ministra finansów.
— To bardzo ważna zmiana — i dla przedsiębiorców, i dla samorządów, które wnioskują o unijne dofinansowanie. Jestem pewien, że teraz ruszy prawdziwa lawina płatności. Unijne pieniądze nie będą już dotacjami, które trzeba księgować w budżetach. To księgowanie jest szczególnie kłopotliwe, jeśli projekty przeciągają się ponad rok kalendarzowy — często trzeba wówczas zwracać pieniądze do instytucji je przyznającej i ponownie wnioskować o wypłaty. To rodzi nerwowość. Nowy system pozwoli spokojnie realizować projekty nawet wówczas, gdy harmonogram trochę się obsunie — ocenia Paweł Lisowski, zastępca dyrektora departamentu wspierania rozwoju regionalnego w BGK.
Jednak pracodawcy mają obawy.
— BGK nie jest przygotowany na realizację wszystkich płatności — nie ma ani odpowiedniego doświadczenia, ani systemu. Wśród przedsiębiorców słyszymy głosy, że trzeba brać jak najszybciej pieniądze jeszcze do końca roku, bo grozi nam kilka miesięcy poślizgu w płatnościach w związku ze zmianą — pesymistycznie widzi to Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych PKPP Lewiatan.
Innego zdania jest Marcin Tumanow, przewodniczący komisji funduszy strukturalnych BCC.
— BGK sobie poradzi. Z powodzeniem wchodzi z coraz większą liczbą instrumentów związanych z wykorzystaniem funduszy unijnych — ocenia Marcin Tumanow.
Pieniądze europejskie po ich przekazaniu do Polski przez Komisję Europejską będą gromadzone na wyodrębnionych rachunkach bankowych ministra finansów. Następnie będą one przelewane na rachunki otwarte w BGK, przeznaczone do obsługi płatności.
— To będzie prosty mechanizm: zlecenie — wypłata. My dostajemy decyzję np. z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości czy jakiegoś województwa i natychmiast przelewamy pieniądze na konto firmy czy samorządu, które realizują projekt — mówi Paweł Lisowski.
Nowy sposób finansowania płatności unijnych ma działać już za niecałe trzy i pół miesiąca. BGK jest w trakcie przebudowy systemu bankowego, który ma obsługiwać beneficjentów.
— My budujemy system, ministerstwa — finansów i rozwoju regionalnego — pracują nad rozporządzeniami Musimy zdążyć, nie ma innego wyjścia, bo stare rozwiązania już nie będą legalne — konkluduje Paweł Lisowski.
Miłosz Marczuk