Oddają wódkę

Rafał Białkowski
opublikowano: 16-01-2007, 00:00

Rząd w Moskwie szuka sposobu na zwiększenie kulejącej ostatnio krajowej sprzedaży znanych alkoholi.

Marki Stolicznaja, Russkaja i Moskowskaja czekają na inwestorów

Rząd w Moskwie szuka sposobu na zwiększenie kulejącej ostatnio krajowej sprzedaży znanych alkoholi.

Rosyjskie ministerstwo rozwoju gospodarczego proponuje sprzedaż marek najsłynniejszych tamtejszych wódek. Na przetarg mają trafić: Stolicznaja, Moskowskaja i Russkaja — twierdzi rosyjska gazeta „RBK Daily”.

Obecnie są one własnością państwowej firmy Sojuzpłodoimport. Zwycięzca przetargu nie nabędzie jednak pełnej własności, lecz jedynie prawo do używania tych marek.

Na łeb na szyję

Ministerstwo próbuje ratować sprzedaż wódek opatrywanych tymi markami, która w ciągu czterech lat zarządzania nimi przez Sojuzpłodoimport spadła w Rosji z 40 mln do 2 mln litrów. O 350 mln USD zmniejszyły się wpływy z akcyzy. Stąd zainteresowanie rządu.

By odzyskać utraconą pozycję, marki wymagają dużych nakładów, dlatego pomysł rosyjskiego ministerstwa nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem wśród graczy na rynku alkoholi.

Sojuzpłodoimport odmawia komentarza.

— Nie mamy zamiaru wypowiadać się na temat wewnętrznych dokumentów resortu — mówi Władimir Łoginow, szef Sojuzpłodoimportu.

Francuski wariant

Sama marka Stolicznaja jest wyceniana na blisko 2 mld USD — prawdopodobnie zainteresuje się nią światowy gigant Pernod Ricard (który u nas jest właścicielem poznańskiej Wyborowej). Przypuszczenia takie wynikają z porozumienia między nim a Sojuzpłodoimportem, podpisanego we wrześniu 2005 r. Na jego mocy francuski koncern będzie mógł kupić markę, jeśli tylko zostanie wystawiona na sprzedaż. W 2005 r. sprzedaż Stolicznej na świecie sięgnęła 130 tys. hektolitrów.

Przedsiębiorstwo Sojuzpłodoimport powstało w 2001 r. Poza markami wystawionymi na przetarg zarządza takimi brandami, jak Sowietskoje Szampanskoje, Pieczen Treski oraz Karat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane