Oddam sieć w dobre ręce

Katarzyna Kozińska
24-02-2006, 00:00

Jeszcze dwa tygodnie właściciele czekają na oferty inwestorów. Zainteresowani — poza CF Cefarm — nabrali wody w usta.

Od pewnego czasu wiadomo, że litewska grupa Vilniaus Prekyba wycofuje się z prowadzenia aptek w Polsce. Do 9 marca czeka na propozycje inwestorów zainteresowanych przejęciem sieci placówek działających pod szyldem Euro Apteka. Polski zarząd nie udziela żadnych informacji na temat przygotowywanej sprzedaży.

— Nie komentujemy tego tematu — mówi Tomas Mokrikas, prezes sieci Euro Aptek.

Podobnie BNP Paribas Corporate Finance, doradca właścicieli w tej transakcji.

Szansa na krok milowy

To będzie na rynku druga pod względem liczby sprzedawanych aptek transakcja przejęcia sieci. W litewskiej grupie działają 64 placówki. Większą sieć, ponad setkę Aptek 21, kupiła tylko Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF) od Enterprise Investors (EI). Obecnie lider rynku hurtu farmaceutycznego także jest typowany na głównego kandydata na nowego właściciela.

Sieć, którą interesują się najwięksi gracze na rynku, notuje miesięcznie obroty rzędu 15 mln zł. W 2004 r. przyniosła straty. Zarząd spółki zatrudniającej 400 osób nie ujawnia nowych danych. Zalety przejęcia? Za jednym zamachem można znacznie powiększyć, a nawet zbudować nową sieć. Ceny minimalnej nie wyznaczono. Ile może być warta Euro Apteka? Za 100 aptek PGF zapłaciła EI 18,8 mln USD. Można więc szacować, że Litwini nie sprzedadzą sieci za mniej niż 40 mln zł.

Tisze budiesz…

Wśród zainteresowanych jest Centrala Farmaceutyczna Cefarm, warszawska hurtownia, której ambicją jest stworzenie własnej sieci aptek. Jest najmniejszą hurtownią spośród mogących przystąpić do przetargu. To także jedyna firma, która otwarcie przyznaje, że zamierza w nim wystartować.

— Jesteśmy zainteresowani i mamy na to gotówkę. Nie uważam, że jesteśmy bez szans — mówi Jerzy Barański, prezes CF Cefarm.

PGF, Farmacol i Orfe — giełdowe hurtownie, które mają największe szanse — nabrały wody w usta.

— Zarząd nie chce komentować tego tematu — mówi Grzegorz Drożdż, rzecznik PGF.

— Nie podjęliśmy decyzji. Nie chcę komentować sprawy — odpowiada Andrzej Stachnik, prezes Orfe.

— Czytamy memorandum informacyjne. Jeszcze nie wiem, czy będzie to dla nas atrakcyjna oferta — dodaje Aleksander Chomiakow, p.o. prezesa zarządu Farmacolu.

Poza Cefarmem zdecydowanych odpowiedzi udzielają tylko ci, którzy nie mają zamiaru startować: Prosper i Torfarm (zdaniem ekspertów, to może potwierdzać pogłoski o zamiarze ich połączenia).

…dalsze jediesz

To cisza przed burzą. Dla Orfe i Farmacolu taka transakcja to szansa na zmniejszenie dystansu do największego konkurenta PGF. Poza 48 aptekami państwowego Cefarmu Białystok nie ma już na rynku innych tak dużych sieci do kupienia. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, memorandum odebrało aż kilkanaście podmiotów. Poza hurtowniami zapewne część to inwestorzy finansowi. Nie można jednak wykluczyć, że w ten sposób na rynek spróbują wejść europejscy giganci dystrybucji: Celesio (dawna Gehe) i Alliance UniChem, które od dawna przymierzają się do polskiego rynku leków. Co jakiś czas powracają pogłoski, że inwestorzy negocjują przejęcie jednej z polskich hurtowni. Siły w Polsce przegrupowuje także Phoenix, który osadził u nas ostatnio Tamro, jedną ze spółek zależnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oddam sieć w dobre ręce