Odwrót ze szczytu nie musi oznaczać końca wzrostów

Konrad Sobiecki
opublikowano: 21-05-2009, 00:00

Przebieg środowej sesji mógł zadziwić niejednego inwestora. Przypominał on początkowo scenariusz, jaki widzieliśmy już wiele razy. Po dobrym rozpoczęciu sesji WIG20 starał się zdobyć 1900 punktów. Tym razem stronie kupującej udało się nawet przebić o 20 punktów psychologiczną barierę, jednak nie trwało to zbyt długo. Zaraz potem nastąpił równie szybki zwrot i sparzeni inwestorzy ściągnęli indeks poniżej wtorkowego zamknięcia.

Duże zaskoczenie inwestorom przyniosło natomiast ostatnie półtorej godziny handlu. Mimo pozytywnego startu za oceanem, indeks blue chipów zanurkował. Warszawscy inwestorzy nie reagowali na wydarzenia za granicą, choć indeksy amerykańskie rosły o ponad 1 proc., a węgierski BUX skoczył o 5,5 proc.

WIG20 mocno wsparły papiery KGHM, rosnąc piątą sesję z kolei, oraz PGNiG (+3,5 proc.). Na rynku surowcowym drożały bowiem metale, natomiast kurs ropy przebił 61 USD/b, wspinając się najwyżej od 6 miesięcy. To dobrze wróży wynikom paliwowych spółek. Wyjątkiem był PKN Orlen (-2 proc.). Papierom płockiej spółki zaszkodziło obniżenie przez agencję ratingową Moody’s oceny z BAA3 do BA1 (zwanego potocznie "śmieciowym") z negatywną perspektywą. Taniały także papiery TP. Wzrostom nie sprzyjała obniżka wyceny telekomunikacyjnej spółki przez analityków z Unicredit. Według specjalistów akcje warte są teraz 20,2 zł (wobec 17,4 zł obecnie). Dwa dni wcześniej wycenę obniżył też Morgan Stanley.

Na rynek trafiła też pozytywna rekomendacja. Tym razem DM Millennium podniósł cenę docelową dla ING (+3 proc.) do 342 zł. Mimo ostatniej, ponad 70-procentowej, szarży na papierach banku, analitycy zalecają nadal "akumulowanie" papierów.

Średnie i mniejsze spółki wyhamowały co prawda ostatnio swoje wzrosty. Nadal jednak jest wiele spółek, których wycena zmienia się w trakcie jednej sesji nawet o kilkanaście proc. Jedną z nich jest Monnari. Od dna z 18 marca można było zarobić już ponad 75 proc. Skąd taki wynik? Inwestorzy spekulują, że odzieżowa spółka zyska nowego inwestora. Liczą na Sylwestra Cacka, który wykupił ostatnio 22 proc. odzieżowego Redanu.

Konrad Sobiecki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Konrad Sobiecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu