Długo oczekiwana sub-marka operatora sieci Orange, nju.mobile wystartowała wczoraj z ofertą. Operator zaprezentował nową ofertę przy kotlecie, pierogach i kompocie, w nju barze reklamującym się: „wchodzisz i wychodzisz, kiedy chcesz”.
- Dużo korzystasz – mało płacisz, mało korzystasz – płacisz jeszcze mniej – zachwalał Michał Paschalis-Jakubowicz, dyrektor pionu marketingu usług mobilnych Orange Polska.
- Liczymy, że nju pozyska raczej setki niż dziesiątki tysięcy klientów w pierwszym roku działalności – mówi Paweł Patkowski, dyrektor marki, mediów i komunikacji Orange Polska.
Ceny są atrakcyjne: za minutę połączenia klient płaci 0,19 zł, za 1 MB transmisji danych – 0,19 zł. Maksymalna opłata w abonamencie to 57 zł/miesiąc (powyżej tej kwoty nie są naliczane opłaty), suma opłat w pre-paidzie to 64 zł / cztery tygodnie (choć tutaj można zapłacić więcej, gdy przekroczymy limit transmisji danych). Oferta teoretycznie jest prosta, ale ma kilka zawiłości, sprawiających, że niezbyt łatwo ją zrozumieć. Na pewno klient ma dużą dozę wolności. Umowa jest zawierana na miesiąc (a potem jest automatycznie aktualizowana), usługa jest też dostępna w pre-paidzie. To oferta bez telefonu komórkowego (tzw. SIM-only).
Oferta nju.mobile to próba pozyskania dodatkowych udziałów w rynku przez Orange w segmencie klientów nie zainteresowanych kupnem nowego smartfona. Zatrzymanie tego typu klientów jest kosztowne dla spółki Macieja Wituckiego, a nju ma się rządzić prawami low-costowej marki: dla przykładu – dystrybucja abonamentów odbędzie się głownie przez internet.
Nju to bezpośredni atak na Playa, który zdobywa serca i portfele Polaków wizerunkiem firmy oferującej korzystne ceny. Dla porównania, w Playu umowa bez telefonu komórkowego z limitem 0,5 GB transmisji danych, nielimitowanymi rozmowami i SMS-ami kosztuje 96 zł/miesiąc, przy 12-miesięcznym abonamencie.
Markę nju, która wystartowała w turkusowo-żółtym kolorze, reklamuje wesoły stworek przypominający nieco niekształtnego ziemniaka. Play od razu zareagował na stronie internetowej rysunkiem fioletowego, groźnego ziemniaka. Zapowiedział też, że dziś wystartuje nowa oferta RedBull Mobile z nielimitowanymi rozmowami do wszystkich sieci w Polsce za 29,50 zł.
– Oferta będzie bardzo korzystna cenowo i będzie można dużo jeździć – mówił Bartosz Dobrzyński, członek zarządu Playa odpowiedzialny za marketing, siedząc w kokpicie samochodu rajdowego.
Opinie dotyczące oferty nju są niejednoznaczne.
- nju celuje w szeroką rzeszę klientów płacących 30-60 zł miesięcznie. Oferuje 40-procentową obniżkę cen. Może się przyczynić do zwiększenia przychodów Orange i zmniejszenia przychodów na abonenta (ARPU) – mówi Witold Tomaszewski z portalu Telepolis.pl.
- To podchwytliwa oferta nastawiona na to, by podwyższyć przychody na abonenta (ARPU). Ceny dla osób, które nie wykorzystają limitów, będą wyższe niż ceny, jakie można osiągnąć stosując pakiety obniżające koszty. A to większość potencjalnych klientów nju.mobile. Operator próbuje wszystkich przekonać, by dużo dzwonili, co może powiększyć jego przychody. Wbrew pozorom, nju może też pozytywnie wpłynąć na ARPU Orange – mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz Audytela.