...oraz Elektrobudowa

ANP
opublikowano: 08-02-2008, 00:00

Za ostrożne — tak plany budżetowe Elektrobudowy komentują analitycy. Zauważyli to także inwestorzy.

Za ostrożne — tak plany budżetowe Elektrobudowy komentują analitycy. Zauważyli to także inwestorzy.

Elektrobudowa, specjalizująca się w pracach elektromontażowych, prognozuje 39 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypadającego na akcjonariuszy jednostki dominującej w 2008 r. To o 14 proc. więcej, niż zakładała grudniowa prognoza wyniku netto na 2007 r. Przychody grupy mają natomiast wynieść 684,9 mln zł (prognoza na 2007 r. 695,9 mln zł).

— Moim zdaniem, prognozy są wysokie. Zwracam uwagę, że od 2005 r. wynik netto został już czterokrotnie podwyższony — uważa Jacek Faltynowicz, prezes spółki.

— Jak na Elektrobudowę, to niskie prognozy. Według naszych założeń w 2008 r. skonsolidowany zysk netto powinien wynieść 42,3 mln, a skonsolidowane przychody 840 mln zł. Należy się spodziewać, że wyniki będą mimo wszystko wyższe — komentuje Samer Masri z DI BRE Banku.

Podobnie uważa Maciej Bobrowski z Beskidzkiego Domu Maklerskiego, który prognozował 41,5 mln skonsolidowanego zysku netto i około 800 mln zł skonsolidowanych przychodów.

— Najlepsze czasy są dopiero przed Elektrobudową, choćby ze względu na konieczność przyspieszenia nakładów inwestycyjnych niedoinwestowanej branży energetycznej. Katowicką spółkę wyróżnia wysoki poziom rentowności i umiejętność doboru kontraktów — twierdzi Maciej Bobrowski.

Jego zdaniem, prognoza jest konserwatywna.

Na czwartkowej sesji kurs spółki początkowo wzrastał. Potem jednak inwestorzy uznali, że akcje są przewartościowane. W konsekwencji na zamknięciu płacono 192,10 zł (spadek o 2,5 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu