Orbis odczuł i kryzys finansowy, i wpływ zagranicznych imprez sportowych. Prognozę jednak podtrzymał.
Hotelarska grupa nie uchroniła się przed skutkami kryzysu gospodarczego. W trzecim kwartale spadły przychody (choć nieznacznie) i zyski.
— Wynik odzwierciedla wpływ kryzysu na światową gospodarkę — ocenia Jean-Philippe Savoye, prezes Orbisu.
Podobnego zdania jest Grzegorz Lityński, analityk KBC Securities.
— Wyniki są gorsze od oczekiwań, przede wszystkim ze względu na spowolnienie gospodarcze. Spółka odczuła spadek liczby klientów — komentuje Grzegorz Lityński.
Klientów ubyło m.in. z powodu zagranicznych imprez sportowych (EURO 2008 i igrzyska olimpijskie), które odbyły się pod koniec drugiego kwartału i w trzecim. Czwarty kwartał też zapowiada się słabiej od zeszłorocznego.
— Ale tutaj decydujące znaczenie będzie miał brak korzystnych wydarzeń jednorazowych. Rok temu Orbis sprzedał nieruchomości, notując znaczący zysk, a w tym roku może się okazać, że takich transakcji nie będzie — mówi analityk.
Orbis podtrzymał jednocześnie tegoroczną prognozę zysku EBITDA dla segmentu hotelowego na poziomie 230 mln zł.