Paintball i gokarty dla programisty

  • Dorota Czerwińska
opublikowano: 19-08-2013, 00:00

Dla informatyka pieniądze to nie wszystko. Musi być ciekawie i to nie tylko w pracy, ale i w biurze.

ROZMOWA Z ANNĄ JÓZWIK, MENEDŻEREM HR W FIRMIE GEMIUS

„Puls Biznesu”: Czym w tej chwili można pokonać konkurencję, by przyciągnąć do firmy informatyków?

Anna Józwik, menedżer HR w firmie Gemius: Najłatwiej wysokimi zarobkami. Pieniądze są jednym z najważniejszych czynników decyzyjnych, które kandydaci do pracy w IT biorą pod uwagę. Wynika to z sytuacji na rynku. Dobrzy programiści mogą przebierać w ofertach. Jednak sama pensja nie wystarcza, aby pokonać konkurencję. Z naszych doświadczeń wynika, że programistów szczególnie interesuje perspektywa uczestniczenia w ciekawych projektach, możliwość współtworzenia produktów, praca z wykorzystaniem nowoczesnych rozwiązań technologicznych, najnowszych języków oprogramowania. Jednym słowem: kreacja. Ale ważny też jest wizerunek atrakcyjnego pracodawcy i urozmaicona oferta.

Oferta czego?

Rozmaitych profitów. Piłkarzyki, bilard, konsole, hamaki, pufy, kolorowe kanapy — to tylko przykładowe rozwiązania, które mają przemówić do wyobraźni potencjalnego pracownika. Tych rozwiązań jest bardzo dużo. Branża IT jest na tym punkcie szczególnie wyczulona. W jednej firmie jak w pigułce można zobaczyć wszystkie formy działań stosowanych w HR, które służą temu, aby budować wizerunek atrakcyjnego pracodawcy. W Gemiusie wprowadziliśmy program, który łączy poszczególne profity w całość. Nazwaliśmy go gemiusComfort, bo jego celem jest uczynienie z pracy miejsca, w którym każdy będzie mógł się czuć dobrze. W ramach programu pracownicy mają elastyczne godziny pracy i nieformalny dress code. To pozwala im dostosować sprawy służbowe do prywatnych i do preferowanego trybu życia. Standardowym wyposażeniem naszych kuchni jest zdrowa żywność. Biuro jest przyjemnie urządzone i cyklicznie odświeżane. Dla osób, które potrzebują do pracy ciszy, poza salami konferencyjnymi, przygotowaliśmy kąciki cichej pracy. Każdy zespół ma swój budżet integracyjny, który wykorzystuje na wspólne wyjścia, np. na paintball, kręgle czy gokarty. Mamy drużynę piłki nożnej, bierzemy udział w półmaratonie, a latem często wychodzimy pograć w siatkówkę. Oferujemy też program rozwojowy, pracownicy biorą udział w szkoleniach specjalistycznych. Z myślą o nich założyliśmy firmową biblioteczkę i prenumerujemy specjalistyczną prasę.

A co informatyków demotywuje?

Presja czasu. Kandydaci często pytają, czy będą mieli czas na to, aby porządnie wykonać zadanie, czy może będą mieli do wykonania tyle pracy, że niczego nie zrobią wystarczająco dokładnie? Osoby z doświadczeniem w pracy w IT zwracają na to szczególną uwagę. Dlatego atrakcyjnym rozwiązaniem, którego może pomóc pozyskać kandydatów do pracy, jest nowoczesna metoda prowadzenia projektów informatycznych, tj. scrum, który wprowadzają największe i najlepsze firmy IT. W myśl tej koncepcji osoby odpowiedzialne za rozwój produktów technologicznych nie mają szefów. Płaska struktura ułatwia realizację zadań, przepływ informacji, sprzyja kreatywności i zwiększa zaangażowanie.

Dobry informatyk dla Gemiusa to kto?

Osoba z olbrzymią wiedzą, mistrz w swoim fachu. Pracownik, który lubi swoją pracę, jest „nakręcony” na wykonywanie zadań. Czerpie z tego frajdę, a jego motywacja przekłada się na chęć rozwoju. Takie osoby osiągają lepsze wyniki, szybciej się wybijają, wiedzą, po co im nauka i nowe doświadczenia, bo dostrzegają związek między nimi a swoją sytuacją zawodową. Najlepszych programistów cechuje też wszechstronność.

Trzeba kończyć studia, aby znaleźć pracę w tym fachu, czy wystarczy wiedza praktyczna?

Studia pozwalają zdobyć wiedzę teoretyczną, czyli niezbędne podstawy do tego, aby stosować najlepsze rozwiązania i rozumieć istotę rozwiązywanych problemów. Praktyka jest niezbędna, bo projektując i programując, wiele doświadczeń zdobywa się, ucząc się na własnych błędach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu