Wielkość bezpośrednich inwestycji zagranicznych w tym roku będzie zbliżona do ubiegłorocznej, uważa Antoni Styrczula, prezes Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych. W 2001 roku kwota bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce sięgnęła 7,1 mld USD.
- Jeśli nie nastąpią nieprzewidziane okoliczności i jeśli nie będzie zakłóceń w procesach prywatyzacyjnych, to napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych w tym roku może być zbliżony do ubiegłego roku - powiedział PAP w środę Stryczula.
Podkreślił, że bez wpływów z dalszej prywatyzacji TP SA, G-8 i przy braku inwestora zagranicznego w procesie prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej, kwota bezpośrednich inwestycji zagranicznych spadnie poniżej ubiegłorocznego poziomu.
- Wrzesień, to nie jest dobry moment na prognozowanie, gdyż wielu inwestorów zapewne będzie się decydowało na rozpoczęcie procesów inwestycyjnych w czwartym kwartale. Czekają bowiem na sygnały ożywienia gospodarczego – zaznaczył prezes PAIZ.
Stryczula nie chciał podać wielkości bezpośrednich inwestycji zagranicznych w pierwszym półroczu, bo – jak powiedział – trwa jeszcze podsumowanie tego okresu. Zapowiedział podanie wspomnianego wyniku w październiku.
Prezes PAIZ spodziewa się zwiększenia bezpośrednich inwestycji zagranicznych w naszym kraju w przyszłym roku.
- Wiele jednak będzie zależało od tego, czy Polska stanie się członkiem Unii Europejskiej 1 stycznia 2004 roku. Zwłaszcza dotyczy to firm z rynków azjatyckich - powiedział Styrczula.
Zaznaczył, że już teraz widać zwiększenie zainteresowania inwestowaniem w Polsce m.in. firm chińskich i japońskich.
MD, PAP