Palladia: Deja vu?

Marek Nienałtowski
19-11-2004, 17:22

Obecna sytuacja na rynku EUR/USD jak żywo przypomina tą z lutego br.

W piątek na rynku znowu było bardzo nerwowo. Kurs EUR/USD, który jeszcze na otwarciu azjatyckiej części handlu wynosił 1,2938 po południu zwyżkował do 1,3067 i znalazł się tylko ciut poniżej ustanowionego w czwartek rekordowo wysokiego poziomu 1,3074.

Napięta atmosfera towarzysząca wynikowi rozpoczynającego się tego dnia w Berlinie spotkania Grupy Dwudziestu spowodowała, że inwestorzy podobnie jak to miało miejsce ostatnio sukcesywnie redukowali swoje zaangażowanie w amerykańskiej walucie. Na rynku założono, że do wspólnej interwencji mającej na celu wyhamowanie przeceny dolara nie dojdzie oraz to, że po szczycie G20 kraje azjatyckie zostaną wezwane do zwiększenia elastyczności kursowej (mowa tu przede wszystkim o Japonii i Chinach). Dolar znalazł się na najniższym poziomie do jena od 4 lat. Kurs USD/JPY spadł do 102,79.

Do osłabienia dolara przyczynił się jednak także szef FED. O godz. 14:30 Alan Greenspan przebywając we Frankfurcie podkreślił, że ogromny deficyt na rachunku obrotów bieżących Stanów Zjednoczonych może doprowadzić do zmniejszenia zainteresowania zagranicznych inwestorów aktywami denominowanymi w amerykańskiej walucie.

Prognoza

Wszystko wskazuje na to, że może nas czekać powtórka ze szczytu G7 w Boca Raton? Obecna sytuacja na rynku EUR/USD przypomina jak żywo tą z lutego br. Przed spotkaniem G20 waluta USA traci na wartości, europejscy oficjale wyrażają swoje obawy zbyt silnym euro i chcieliby wspólnej interwencji, Amerykanie nie są tym zainteresowani, choć oficjalnie kontynuują politykę mocnego dolara (rynek doskonale jednak wie, że tak naprawdę zależy im na osłabieniu zielonego), a Japończycy się nie wychylają.

Warto przypomnieć, że w wyniku szczytu G7 na Florydzie po pierwsze wezwano kraje azjatyckie do zwiększonej elastyczności kursowej. Po drugie zaznaczono, że biorąc pod uwagę wzrost gospodarczy „nadmierne wahania i nieuporządkowane ruchy kursów walut są niepożądane”. Po trzecie pokreślono fakt uważnego monitoringu sytuacji na rynku walutowym przez państwa grupy G7 i współpracę między nimi na tym polu.

Wszystko wskazuje na to, że komunikat po spotkaniu G20 w Berlinie może być bardzo podobny o ile nie identyczny. Być może podobna będzie także reakcja rynku. W takim wypadku w poniedziałek można spodziewać się otwarcia na EUR/USD z luką w dół (8 lutego wyniosła ona 120 pkt), a potem powrotu do zakupów wspólnej waluty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Palladia: Deja vu?