Panda narzędziem Chińczyków

16-10-2013, 00:00

Pekin wypożycza około 50 uroczych czarno-białych futrzaków ogrodom zoologicznym na świecie. Niemal wszystkie trafiły do krajów, z którymi Chiny podpisały duże umowy handlowe i inwestycyjne.

Pandę można dostać w zamian za eksport kluczowych technologii energetycznych do Chin. Zaopatrując Pekin w uran potrzebny do reaktorów atomowych, można dostać pandę. Podobnie jest w przypadku podpisania umowy o wolnym handlu. Partnerzy handlowi dodatkowo płacą Chinom za wypożyczenie zwierząt, które przyciągają tłumy do ogrodów zoologicznych. „Wypożyczanie pand powiązane jest z dostarczaniem Chinom cennych surowców i technologii i symbolizuje chęć budowy przez Chiny „guangxi”, głębokich więzi handlowych charakteryzujących się zaufaniem, wzajemnością, lojalnością i długotrwałością” — głosi ostatnia publikacja naukowców z Oxford University. Przykładem takiej wymiany jest Szkocja, która na początku 2011 r. wynegocjowała z Chinami umowy warte miliardy dolarów na dostawy łososia oraz technologii na przemysłu petrochemicznego i odnawialnych źródeł energii. W zamian Chiny wypożyczyły parę pand zoo w Edynburgu. Kanada i Francja podpisały miliardowe umowy na eksport uranu, po czym trafiły do nich pandy. Australia, która ma największe rezerwy uranu na świecie, otrzymała parę pand w 2009 r., po tym jak w 2006 r. podpisała umowę na dostawy surowca do Chin. Inne państwa, do których trafiły zwierzęta, podpisały porozumienia o wolnym handlu. Dotyczy to m.in. Singapuru, Tajlandii i Malezji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KŁ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Panda narzędziem Chińczyków