W okolicach Kostrzyna mimochodem powstał miniklaster papierniczy. Teraz jego przedstawiciele się skrzyknęli i chcą inwestować.
Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSSE) ma nowy pomysł: stworzy klaster papierniczy.
— Członkami będą firmy papiernicze z naszej strefy i spoza niej — zapowiada Krzysztof Dołganow, prezes KSSSE.
Laboratoria i remonty
Pierwsze spotkanie odbyło się na początku sierpnia.
— Mimochodem okolice Kostrzyna stały się zagłębiem papierniczym. Większość obecnych tu firm nie konkuruje ze sobą. Dzięki współpracy chcemy m.in. zwiększyć potencjał, który drzemie w bazie laboratoryjnej — każda firma jej potrzebuje, a urządzenia są bardzo drogie. Być może już w tym roku kupimy pierwsze. W najbliższych tygodniach pracownicy firm z klastra zdecydują, jakie urządzenia są potrzebne — mówi Michał Jarczyński, prezes Arctic Paper Kostrzyn.
W laboratoriach firmy chcą badać nie tylko jakość produktów, ale także np. wpływ na środowisko. Firmy z klastra będą też współpracować w zakresie informatyzacji, tym bardziej że zakłady oddalone są od siebie maksymalnie o kilkanaście kilometrów. Planują też wspólne szkolenia i remonty.
— W sumie wartość inwestycji w najbliższych 2-3 latach może wynieść co najmniej kilkanaście milionów złotych — przewiduje Michał Jarczyński.
Klaster postara się o pieniądze unijne — może nawet kilka milionów złotych. Wniosek o wsparcie inwestycji złoży na początku przyszłego roku. Teraz klaster może ubiegać się o dofinansowanie w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).
— Do 21 września czekamy na zgłoszenia klastrów w ramach programu pilotażowego „Wsparcie na rozwój klastra”. Można zdobyć pieniądze właśnie na wyposażenie laboratorium, promocję czy opracowanie logo. Kwota wsparcia jest jednak dość niska — 150-500 tys. zł — mówi Monika Karwat-Bury z PARP.
Pieniądze i pochwała
Klaster z Kostrzyna chce też współpracować z Politechniką Łódzką, na której jest wydział papierniczy.
— Złożyliśmy propozycję, czekamy na odpowiedź uczelni — twierdzi Michał Jarczyński.
Specjaliści chwalą pomysł firm i strefy.
— To pozytywna inicjatywa. Dobrze, że firmy nie obawiają się współpracy. Nie można jednak współpracy kilku firm od razu nazwać klastrem. To inicjatywa klastrowa, której efektem, choć w dość odległej perspektywie, może być klaster. Ale ma to bardzo dobry wydźwięk marketingowy — nowi inwestorzy z tej branży mogą wybrać właśnie ten region — ocenia Tomasz Brodnicki z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Kto tworzy miniklaster
Arctic Paper Kostrzyn (firma zainwestowała w Polsce 500 mln zł, inwestuje jeszcze 250 mln zł), Hanke Tissue, ICT, Unipaco (firma weszła do KSSSE w 2006 r., zainwestuje łącznie 6,13 mln EUR), Stempvist, Lamix i Skolwin Paper.