Pięciu powalczy o dostawy gazu

Anna Bytniewska
opublikowano: 2003-07-04 00:00

O kontrakt z PGNiG na dostawy 2 mld m sześc. gazu zamierza ubiegać się pięć firm, w tym m.in. Bartimpex, Elcom i Puławy.

14 lipca upływa termin składania ofert w ponownie ogłoszonym przez Polskie Górnictwo Naftowe i Górnictwo (PGNiG) przetargu na dostawy 2 mld m sześc. gazu. Konkurs powinien zostać rozstrzygnięty do końca lipca. W pierwszym, unieważnionym , brał udział Bartimpex.

Należącej do Aleksandra Gudzowatego firmie nie będzie teraz łatwo wygrać. Taka wielkość dostaw gazu zaspokoiłaby roczne zapotrzebowanie największych krajowych odbiorców — zakładów azotowych, a zaopatrywanie ich od dawna było celem jednego z najbogatszych Polaków. Według nieoficjalnych informacji, rywalami Bartimpexu będą spółka Elcom oraz prawdopodobnie Zakłady Azotowe Puławy. Ta ostatnia firma szuka jeszcze możliwości pozyskania gazu na Ukrainie. Mówi się także o tym, że o kontrakt powalczą także dwa inne podmioty, z którymi związane są osoby z dawnego zarządu PGNiG.

— Gdyby udało nam się uzyskać zapewnienie, że ktoś dostarczy gaz do polskiej granicy po korzystnej cenie, nie wykluczam ponownego wzięcia udziału w przetargu — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes ZA Puławy.

Ukraina ma nadwyżkę gazu wynoszącą 7 mld m sześc. Cena wewnętrzna surowca to 50 USD za 1000 m sześc. Tymczasem za gaz rosyjski płacimy 120 USD Na terytorium Polski sprowadzano by go przez polsko-ukraińskie przejście w Drozdowiczach.

— Konieczna jest jednak umowa na przesył gazu przez terytorium tego kraju — mówi anonimowo nasz informator.

Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że firmą, która ma kontrakt na jego przesył, jest Elcom.

— Firma podpisała umowę z ukraińską spółką Ukrtransgaz — twierdzi nasz rozmówca.

Przedstawiciele Elcomu odmówili komentarza.

W powietrzu wisi jednak groźba zablokowania od 2005 r. jedynej drogi importu gazu ze Wschodu do Polski, tańszego niż rosyjski. Zgodnie z podpisanym niedawno przez PGNiG i Gazprom aneksem, 1,5 mld m sześc. gazu, który teraz jest tłoczony przez przejście w Kondratkach, trafi do Drozdowicz. Taka ilość wypełni moce przesyłowe, wynoszące 1,6 mld m sześc.

— Rosjanie chcą w ten sposób zwiększyć dostawy gazu na zachód Europy. Godząc się na to, zamykamy sobie jeden z najważniejszych w przyszłości kierunków importu taniego gazu — dodaje nasz informator.