W opinii przedstawiciela największego na świecie funduszu obligacyjnego, o ile w kontekście europejskim nadal zakup polskich aktywów ma jeszcze sens, o tyle w szerszej perspektywie (rynków wschodzących), znacznie lepsze możliwości są poza Polską.
Wskazuje, że informacje napływające z naszego banku centralnego nie były spójne i jednoznaczne, co doprowadziło do pewnego zamieszania na rynku.
Twierdzi, że rynek ma rację oczekując 50-cio punktowej obniżki stóp procentowych.
Balcells uważa, że obserwowane obecnie spowolnienie gospodarcze nie ma formy „strukturalnej”. Prognozuje, że polski PKB wzrośnie w bieżącym roku o 1,5-2 proc. Potem jego dynamika powróci do swojego „potencjału”.