PiS i PO o finansowaniu budowy warszawskiego metra

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-08-23 16:02

Prezes warszawskiego PiS Wojciech Dąbrowski zażądał od liderów stołecznej PO wyjaśnień w sprawie listu senatora tej partii Andrzeja Łuczyckiego do ministra transportu Jerzego Polaczka, w którym Łuczycki protestuje przeciwko przekazaniu na budowę metra funduszy, które wcześniej przeznaczono na modernizację drogi S-7.

Prezes warszawskiego PiS Wojciech Dąbrowski zażądał od liderów stołecznej PO wyjaśnień w sprawie listu senatora tej partii Andrzeja Łuczyckiego do ministra transportu Jerzego Polaczka, w którym Łuczycki protestuje przeciwko przekazaniu na budowę metra funduszy, które wcześniej przeznaczono na modernizację drogi S-7.

W liście skierowanym do ministra transportu, dostępnym na stronie internetowej PO, pochodzący z Radomia senator Łuczycki napisał m.in., że "w imieniu mieszkańców Ziemi Radomskiej ostro protestuje przeciwko odebraniu funduszy na budowę drogi S-7 pomiędzy Grójcem a Białobrzegami i przekazaniu tych pieniędzy na budowę metra warszawskiego". "Odbieram tę decyzję jako kolejny, wrogi akt rządu, podkopujący ekonomiczne podwaliny naszego regionu" - podkreślił w liście Łuczycki.

"Prawo i Sprawiedliwość z niedowierzaniem przyjęło treść protestu senatora PO, będącego członkiem władz regionalnych tej partii. (...) Zwracam się z żądaniem do pani Hanny Gronkiewicz- Waltz, kandydatki na prezydenta Warszawy, do pani poseł Kidawy-Błońskiej, przewodniczącej PO w Warszawie, a także do dawnej radnej Warszawy, a obecnie poseł Julii Pitery, o wytłumaczenie tego skandalicznego faktu" - mówił z kolei Dąbrowski na środowej konferencji prasowej.

"Pytam publicznie Platformę Obywatelską: czy podziela opinię senatora i władz ich regionu PO? - oświadczył.

Szefowa warszawskiej Platformy Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała w środę PAP, że popiera protest Łuczyckiego. Jej zdaniem, PiS zrobił "całą aferę tylko po to, by ukryć swoje nieumiejętności". "Przez cztery lata PiS dla Warszawy i dla metra zrobił bardzo mało" - powiedziała.

Jak tłumaczyła w rozmowie z PAP szefowa warszawskiej PO, urzędnicy stołecznego ratusza nie potrafili pozyskać na budowę metra funduszy unijnych, za to teraz chcą na ten cel przeznaczyć pieniądze przyznane na modernizację drogi S-7.

O przesunięciu części środków na metro w ramach unijnego Sektorowego Programu Operacyjnego Transport (SPOT) informował w połowie lipca wiceminister rozwoju regionalnego Jerzy Kwieciński.

Jak powiedział, komitet monitorujący Sektorowy Program Operacyjny Transport (SPOT) podjął decyzję o włączeniu do programu finansowania budowy metra warszawskiego na odcinku od tunelu między stacją Marymont a stacją Słodowiec (d. Kaskada) do stacji Młociny.

Na realizację tego projektu zostanie przeznaczonych około 91 mln euro, czyli mniej więcej połowa kosztów tej inwestycji. Część tych pieniędzy pochodzi z przesunięć w ramach SPOT, a część z oszczędności.

Na początku czerwca biuro prasowe resortu transportu informowało, że jego szef chce na budowę warszawskiego metra dodatkowo przeznaczyć 340 mln złotych.