PKN Orlen obronił swoją pozycję w czeskim Unipetrolu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-08-29 14:06

Czescy niezależni analitycy z uznaniem przyjęli decyzję Komisji Papierów Wartościowych, która w piątek późnym wieczorem zaakceptowała ofertę cenową PKN Orlen na obowiązkowy wykup akcji od akcjonariuszy mniejszościowych Unipetrolu oraz jego spółek-córek: Paramo i Spolany.

Czescy niezależni analitycy z uznaniem przyjęli decyzję Komisji Papierów Wartościowych, która w piątek późnym wieczorem zaakceptowała ofertę cenową PKN Orlen na obowiązkowy wykup akcji od akcjonariuszy mniejszościowych Unipetrolu oraz jego spółek-córek: Paramo i Spolany.

    Decyzja Komisji została podjęta, kiedy PKN Orlen podniósł cenę za wykup akcji Unipetrolu ze 135 do 139 koron za jedną akcję. Cena za akcje Spolany została utrzymana na poziomie 155 koron, a spółki Paramo - 978 koron. "Komisja zrobiła dobrze, że przyjęła tę ofertę" - powiedział na łamach prestiżowego dziennika "Lidove Noviny" analityk giełdowej spółki Cyrrus Jan Prochazka.

    Innego zdania są akcjonariusze mniejszościowi Unipetrolu. Jan Schiesser ze spółki Atlantik FT (jedna z największych w Czechach grup finansowych), która posiada pakiet co najmniej 3 proc. akcji Unipetrolu, powiedział, że "Komisja dała sygnał akcjonariuszom większościowym, jak mają się zachowywać wobec akcjonariuszy mniejszościowych. Ten sygnał nie jest korzystny".

    W minionym tygodniu Atlantik FT przedstawił wyliczenia, z których wynikało, że wartość akcji Unipetrolu ma zdecydowanie przekraczać 200 koron (za jedną akcję). Według niektórych wariantów miała sięgać nawet 400 koron.

    Zdaniem czeskich ekspertów, na których powołują się czeskie media elektroniczne, PKN Orlen oferując zaakceptowane przez Komisję ceny za Unipetrol, Spolanę i Paramo dał do zrozumienia, że jest zainteresowany pozostawieniem tych spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych. Jeszcze przed decyzją Komisji na praskiej giełdzie cena za akcję Unipetrolu wynosiła 194,3 korony, Spolany - 168 koron, a Paramo - 1280 koron.

    Analitycy są zgodni, że decyzja Komisji spowoduje spadek kursów akcji, głównie Unipetrolu. Cena akcji - ich zdaniem - została w ostatnim czasie wywindowana przez czeskich drobnych inwestorów spekulujących na giełdzie, którzy oczekiwali wyższej wartości papierów tej spółki. Oczekuje się, że kurs akcji Unipetrolu może spaść nawet do 170 koron za akcję.

    Czeskie media podkreśliły, że PKN Orlen, który z końcem lipca (kiedy Komisja Papierów Wartościowych odrzuciła pierwszą ofertę na wykup akcji Unipetrolu, Spolany i Paramo) utracił prawa do głosowania w imieniu posiadanych przez siebie akcji, odzyska obecnie to prawo i będzie mógł skutecznie bronić swych interesów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy (WZA) Unipetrolu; WZA zostało zwołane z inicjatywy Atlantiku FT na 6 września.

    Czeska spółka, która liczyła, że do tego czasu PKN Orlen nie będzie miał praw do głosowania w imieniu swych akcji, chciała, aby akcjonariusze mniejszościowi podjęli w czasie zgromadzenia decyzje dotyczące m.in. wymiany organów statutowych, wypłaty nadzwyczajnej dywidendy i zmian w statucie, które zapewniłyby im większy wpływ na funkcjonowanie holdingu.

    Większościowy pakiet 62,99 proc. akcji Unipetrolu płocki koncern przejął 24 maja. Wartość transakcji wyniosła 13,05 mld koron (ok. 480 mln USD). W obrocie giełdowym na rynku czeskim znajduje się obecnie 37,01 proc. akcji Unipetrolu - on sam posiada 81,8 proc. udziałów w Spolanie, podmiocie zajmującym się produkcją tworzyw sztucznych, oraz 73,5 proc. udziałów w rafinerii ropy naftowej Paramo.