PKPP o decyzji premiera: nie wiemy, co poeta miał na myśli

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-01-06 20:41

Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych ma nadzieje, że połączenie resortów gospodarki oraz pracy i polityki społecznej nie będzie oznaczało zaniechania restrukturyzacji przemysłu państwowego.

Jeremi Mordasewicz, ekspert konfederacji, o decyzji premiera powiedział "nie wiem, co poeta miał na myśli".

- Uważamy, że minister Hausner w tym gabinecie należy do ministrów bardzo sprawnych. Natomiast dobrą opinię mamy też o Piechocie. Uważaliśmy, że jest to człowiek, który chce coś dobrego zrobić w gospodarce. (...) Gdyby połączenie miało oznaczać, że nie będzie przemian gospodarczych, nie będzie restrukturyzacji przemysłu państwowego to byłoby bardzo niedobrze – powiedział.

Podkreślił, że to Piechota był ojcem pakietu "Przede wszystkim przedsiębiorczość". "Mamy nadzieję, że zmiana personalna nie spowoduje zaniechania dalszych działań z pakietu" - dodał.

Według Jeremiego Mordasewicza trudno ocenić "trzymanie w jednym ręku obu resortów", gdyż do tej pory minister pracy kojarzył się z ochroną socjalną i ochroną zdrowia.

Niezrozumiałe i bulwersujące dla pracodawców jest odwołanie za stanowiska ministra skarbu Wiesława Kaczmarka.

- Nie wiemy, dlaczego został odwołany, czy dlatego, że za dużo prywatyzował, czy dlatego, że za mało – powiedział ekspert konfederacji.

ONO, PAP