Rządowy projekt ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym gmin jest blokowany przez przedstawicieli organizacji samorządowych - poinformowali na wtorkowej konferencji prasowej przedstawiciele Polskiej Konfederacji Pracodawców
Prywatnych (PKPP).
Zdaniem prezesa Związku Pracodawców - Producentów Materiałów dla Budownictwa Ryszarda Kowalskiego, projekt tworzy bardziej korzystne rozwiązania dla inwestorów niż te stosowane obecnie, ponieważ inwestor nie zawsze w momencie podjęcia decyzji wie wszystko, co powinien wiedzieć na temat warunków inwestowania.
Kowalski ocenia, że dzięki wprowadzeniu w życie projektu ustawy inwestor będzie miał do czynienia z "przewidywalną" przestrzenią, a więc z jasnymi warunkami inwestowania.
Rząd skierował projekt do uzgodnień ze stroną samorządową, ale strona ta odmówiła wydania opinii twierdząc, że w analizie skutków ekonomicznych wprowadzenia ustawy powinny znaleźć się skutki, jakie wywoła uchwalanie przepisów miejscowych przez poszczególne gminy - informuje PKPP.
Zdaniem Kowalskiego, stanowisko strony samorządowej jest spowodowane obawą, że nowe rozwiązania praktycznie ograniczą władzę samorządowych urzędników.
Jak poinformowała na początku grudnia wiceminister gospodarki Irena Herbst, rząd nawet bez zgody samorządu terytorialnego skieruje projekt do parlamentu.
"Brak planu zagospodarowania przestrzennego jest wygodny dla samorządów, ponieważ w ten sposób nie zaciągają one zobowiązań wobec potencjalnych inwestorów. Jeśli trafi się korzystny inwestor, to gmina może w każdej chwili udzielić mu pozwolenia na budowę nie kierując się przy tym żadnymi cenami" - powiedziała wówczas Herbst.
Dodała, że jest to źródło dochodów samorządów, a brak planów zagospodarowania przestrzennego często wywołuje sytuacje korupcjogenne. Jej zdaniem, obecnie tylko od 2 do 3 proc. samorządów w Polsce ma uchwalone plany zagospodarowania przestrzennego.