Miasto Warszawa przystąpi do związku samorządów, które zamierzają przejąć Warszawską Kolej Dojazdową. PKP dopuszcza komunalizację spółki.
Gmina Warszawa zamierza przystąpić do związku samorządów, które chcą skomunalizować Warszawską Kolej Dojazdową (WKD). Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu decyzję o przystąpieniu do porozumienia ma podpisać prezydent miasta.
Stolica z gminami
Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego oraz władze Grodziska Mazowieckiego, Pruszkowa, Milanówka, Podkowy Leśnej, Brwinowa i Michałowic ustaliły, że złożą wspólną ofertę w przetargu prywatyzacyjnym na podmiejską WKD. Prawdopodobnie bez udziału Warszawy gmin nie byłoby stać na to przedsięwzięcie. Termin składania ofert upływa z końcem marca.
— Myślę, że do końca lutego złożymy ofertę. Liczymy na komunalizację lub ewentualnie wykupienie spółki za symboliczną kwotę — mówi Bogusław Kowalski, wicemarszałek mazowiecki.
Urząd marszałkowski i Miasto Warszawa mają objąć w spółce po 33 proc. udziałów, 34 proc. podzielą między siebie pozostałe samorządy.
Spójny system
PKP nie wyklucza, że może oddać WKD w ręce samorządów, ale nie jest to pożądane rozwiązanie.
— Samorząd powinien być organizatorem usługi, niekoniecznie właścicielem firmy przewozowej, który będzie ponosić koszty jej restrukturyzacji i inwestycji. Powinniśmy dążyć do wprowadzania na rynek nowych operatorów i większej konkurencji w tych usługach — twierdzi Maria Wasiak, odpowiedzialna za prywatyzację w PKP.
PKP obawia się, że samorządy mogą nie zdążyć z przygotowaniem oferty w terminie, a inwestorzy, zniechęceni zamiarem przejęcia WKD przez gminy, też nie wezmą udziału w przetargu.
— Nie jesteśmy przeciwni prywatyzacji, ale na tym etapie WKD powinna trafić w nasze ręce. To pozwoli na stworzenie zintegrowanego systemu przewozów pasażerskich w regionie. Po doinwestowaniu i zgraniu WKD z innymi środkami transportu nawet bez dotacji kolejka może szybko stać się dochodowa — zapewnia wicemarszałek Kowalski.