W ciągu 2-3 miesięcy Nafta Polska przygotuje koncepcję dalszej prywatyzacji obu giełdowych spółek.
Giełdowe spółki — Zakłady Azotowe Puławy i Zakłady Chemiczne Police — mogą liczyć na kontynuację prywatyzacji. Zgodnie z wolą ministerstwa skarbu prowadzić ma go Nafta Polska.
Powtórka z historii
— W dwa-trzy miesiące przygotujemy ścieżki prywatyzacyjne dla tych firm. Przeanalizujemy, czy należy kontynuować ich prywatyzację poprzez giełdę czy też inwestora branżowego — mówi Cezary Nowosad, wiceprezes Nafty Polskiej (NP).
Chce zapytać spółki chemiczne, jaki wariant byłby najlepszy.
— Dalszy proces prywatyzacji Polic i Puław przyśpieszyłoby wniesienie ich akcji do Nafty Polskiej — dodaje Cezary Nowosad.
Spółki chemiczne z nadzieją przyjęły nowe plany rządu.
— Inwestor branżowy byłby dla nas najlepszym rozwiązaniem. Pod warunkiem że nie będzie to wrogie przejęcie i inwestor przedstawi dobry program inwestycyjny — mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes Puław.
Jesteśmy za
Zdaniem prezesa Puław, wniesienie ich akcji do NP nie powinno niepokoić inwestorów.
— Przykładają oni większą wagę do tego, jak się zarządza aktywami, a nie do tego, kto nimi zarządza — podkreśla Zygmunt Kwiatkowski.
Również dla Polic mniej istotne jest to, czy prywatyzację poprowadzi bezpośrednio ministerstwo skarbu, czy też NP.
— Mamy nadzieję, że zdobędziemy inwestora branżowego, który uszanuje program inwestycyjny zaakceptowany przez obecnych akcjonariuszy — mówi Mirosław Bachórski, prezes Polic.
Analitycy pozytywnie oceniają rolę NP w tym procesie.
— Wniesienie akcji Polic i Puław do NP przyśpieszy ich prywatyzację. Nie można bowiem wykluczyć, że NP, będąca akcjonariuszem Orlenu, chce skoordynować ten proces z prywatyzacją Kędzierzyna i Tarnowa — twierdzi Rafał Salwa, niezależny analityk giełdowy.
28 listopada Anwil, należący do grupy PKN Orlen, złożył NP ofertę na zakup dwóch ostatnich spółek.