Po cięciu kosztów wzrośnie apetyt na Wschód

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2005-08-02 00:00

Inwestor upadłej fabryki szuka oszczędności i odbudowuje dawne kontakty biznesowe. Potem pomyśli o obsłudze rynków wschodnich.

Europejskie Konsorcjum Kolejowe Wagon (EKKW), które wykupiło upadłą fabrykę Wagon z Ostrowa Wielkopolskiego, przygotowuje nową strategię rozwoju. Zarząd liczy na dawnych kontrahentów, którzy zamawiali usługi, zanim fabryka popadła w kłopoty finansowe. Za te ostatnie obwiniani są byli słowaccy właściciele, którzy stracili kontrolę po upadłości Wagonu.

— Próbujemy odtworzyć kontrakty z dawnymi odbiorcami. Dostaliśmy potwierdzenie zainteresowania ze strony firm szwajcarskich, niemieckich i belgijskich. Wkrótce rozpoczniemy rozmowy. Obecne kontrakty to głównie naprawa wagonów dla PKP Cargo i mała produkcja nowych. Chcemy wznowić produkcję w innych segmentach, np. znów budować wagony do przewózki drewna i wrócić do napraw pasażerskich — mówi Marek Wołoch, szef rady nadzorczej EKKW.

EKKW należy do firmy Antra z Rudy Śląskiej, która dostarcza usługi dla kolei. Marek Wołoch przyznaje, że wyposażenie fabryki wymaga odnowienia i nowych technologii. Zapowiada inwestycje, ale także ostre cięcia kosztów.

— W ciągu roku chcemy obniżyć koszty stałe o 12-15 proc. Analizujemy każdą część majątku ruchomego i nieruchomego firmy, badając możliwości generowania przez nią przychodu. Przejęliśmy prawie 1300 pracowników. Jeśli produkcja będzie się rozwijać, wszyscy zostaną. Musi się zwiększyć efektywność pracy. Wagon sam musi zarobić na inwestycje. Planujemy, że od 2006 r. będziemy inwestować 14 mln zł rocznie — mówi Marek Wołoch.

Kiedy spółka zbuduje główny portfel zamówień i zrobi wewnętrzne porządki, chce poszukać partnera, który pomoże jej rozwinąć się na nowych polach i rynkach.

— Bardzo interesująco rysują się możliwości obsługi rynków wschodnich. Firmy na Ukrainie mają duże potrzeby remontu wagonów. Niewykluczone, że do takiej działalności poszukamy inwestora z kapitałem i wiedzą. Mógłby objąć pakiet akcji w wyodrębnionej spółce, powołanej specjalnie do nowej działalności — mówi Marek Wołoch.