Tego samego zdania są najwyraźniej zarządzający TFI, szukający okazji do zarobku w warunkach dużej niepewności na rynkach finansowych. Szkopuł w tym, że fundusze mają zwykle długi horyzont inwestycyjny i cierpliwość, której często brakuje drobnym graczom. Dlatego — z dużym prawdopodobieństwem — strategia postawienia na perspektywiczny, ale nieprzynoszący szybko wysokich stóp zwrotu segment komercyjny, przy jednoczesnym czyhaniu na okazje w mieszkaniówce, w którymś momencie przyniesie oczekiwane rezultaty. Inwestorzy powinni sobie jednak zdawać sprawę z ryzyka związanego z obecną sytuacją na rynku nieruchomości. To, co dziś jest tanie, za pół roku może być jeszcze tańsze.
Kamil Zatoński, [email protected]