Po informacjach zza oceanu Europa kończyła dzień pod kreską

WST
opublikowano: 2009-04-23 18:50

Na europejskich parkietach w czwartek trwało swoiste przeciąganie liny, jednak ze wskazaniem na stronę popytową. Nieudany finisz środowej sesji na Wall Street sugerował ujemne otwarcie na trzech największych parkietach Starego Kontynentu. I tak też stało się istotnie.

Jednak dosyć szybko wskaźniki w Londynie i Paryżu wyszły ponad kreskę. Gorzej zdecydowanie zachowywał się rynek we Frankfurcie. Kolejne wahnięcie miało miejsce po nadejściu danych z amerykańskich rynków pracy i nieruchomości, które zaktywizowały podaż. W efekcie wszystkie główne rynki Europy kończyły dzień na tarczy.

Tym razem wsparciem dla parkietów okazały się wyniki Credit Suisse Group i dane makro. W przypadku tych drugich okazało się bowiem, że wartość zamówień w przemyśle w strefie euro spadła w lutym sporo mniej niż zakładali analitycy. Z kolei szwajcarski gigant bankowy odnotował w pierwszym kwartale dwukrotnie wyższy zysk niż szacowali specjaliści wobec równie wysokiej straty rok wcześniej. Inwestorzy „zbagatelizowali” fakt, że około połowy dodatniego wyniku to wynik zmian w księgowości.

Przeciwwagą dla tych optymistycznych sygnałów były natomiast kwartalne dokonania innych szwajcarskich blue chipów ABB, Akzo Nobel i Logitech. Pierwsza z wymienionych firm, największy koncern inżynieryjny poinformowała o 35 proc. spadku zysku. Zdecydowanie gorsze wiadomości dla swoich akcjonariuszy miał czołowy producent farb i lakierów Akzo, oraz Logitech, lider sektora akcesoriów komputerowych, którzy odnotowali nieoczekiwane straty.

Mieszane nastroje towarzyszyły publikacji sprawozdania Novartis, czołowego koncernu farmaceutycznego. Jego zysk obniżył się o 15 proc. jednak nieznacznie przebił projekcje ekspertów.