Po slabym poczatku Wall Street ruszyła w górę

WST
opublikowano: 2011-07-21 16:21

Falowanie notowań kontraktów terminowych na indeksy sugerowało, że początek czwartkowej sesji na amerykańskich giełdach nie będzie zbyt spokojny. Otwarcie handlu na rynku kasowym potwierdziło te oczekiwania.

Szybko jednak próbę przejęcia kontroli wpierw nad parkietem grupującym spółki reprezentujące tradycyjne sektory gospodarki, a potem z rynku nowoczesnych technologii podjęła strona popytowa. Pomogły dużej mierze dane makro, choć nie te z rynku pracy.

Nerwowość handlujących spowodowana jest przede wszystkim doniesieniami z Europy, gdzie toczy się „grecka batalia”, z Waszyngtonu, gdzie trwa przeciąganie liny odnośnie podniesienia limitu zadłużeniowego, oraz rozczarowujące wyniki kilku liczących się spółek.

Słabsza od oczekiwań okazała się liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych. Wzrosła z 405 do 418 tys. wobec średniej prognoz analityków na poziomie 410 tys.

Bardziej optymistyczne okazały się odczyty wskaźnika Fed z Filadelfii i indeks wskaźników wyprzedzających, które były lepsze od prognoz. To zachęciło do kupowania akcji.