Początek skróconej sesji w USA pod znakiem wzrostów

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-07-03 16:14

Jutrzejsze święto narodowe w USA mocno ograniczyło handel na amerykańskich giełdach. Obroty w pierwszej fazie notowań są bardzo niskie. Co jednak ważne, wymiana walorów toczy się w lekko wzrostowym trendzie. Czasu na handel inwestorzy nie będą je3dnak mieli zbyt dużo. Sesja potrwa jedynie do godziny 19.00 polskiego czasu, czyli będzie o połowę krótsza.

Jutrzejsze święto narodowe w USA mocno ograniczyło handel na amerykańskich giełdach. Obroty w pierwszej fazie notowań są bardzo niskie. Co jednak ważne, wymiana walorów toczy się w lekko wzrostowym trendzie. Czasu na handel inwestorzy nie będą je3dnak mieli zbyt dużo. Sesja potrwa jedynie do godziny 19.00 polskiego czasu, czyli będzie o połowę krótsza.

Nastroje po pół godzinie handlu popsuła nieco prezentacja najnowszych danych makro. Indeks Instytutu Zarządzania Podażą (ISM) spadł bowiem nieoczekiwanie w czerwcu do 53,8 pkt, wobec 54,4 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali wzrostu wartości indeksu do 54,9-55,0 pkt.

W centrum uwagi, podobnie jak w piątek, znalazły się papiery General Motors, największego na świecie producenta samochodów. Gracze w dalszym ciągu dyskontują wezwanie Kirka Kerkoriana, największego indywidualnego akcjonariusza spółki, do zawiązania współpracy z francusko-japońskim Renault-Nissan.

Pod kreską toczą się natomiast notowania akcji Wal-Mart Stores, lidera światowego sektora detalicznego. Firma mocno rozczarowała prognozą czerwcowej sprzedaży. Oczekuje, że w ostatnich pięciu tygodniach wzrosła ona jedynie o 1,2 proc.

WST