Podatek tu i tam

Joanna Inorowicz
13-06-2005, 00:00

Zanim pracownik pojedzie — z błogosławieństwem swojej firmy — zarabiać za granicą, trzeba rozeznać się w podatkowym labiryncie i regułach pozwoleń na pracę.

A dlaczego polskie przedsiębiorstwo deleguje kogoś do pracy do obcych krajów? Na przykład: pracodawca ma w innym państwie oddział lub świadczy usługi na rzecz paneuropejskiego holdingu matki.

— Zazwyczaj to jednak skutek umowy z partnerem zagranicznym, przewidującej świadczenie usług przez polską spółkę na rzecz kontrahenta — wyjaśnia Sylwia Sobowiec, radca prawny w kancelarii Salans.

Zawsze tak samo

O co zadbać, zanim wybraniec uda się w podróż? Sprawdzić, czy w kraju, do którego wyjeżdża, nie potrzebuje zezwolenia na pracę (w większości państw Unii Polacy mogą się obyć bez takiego dokumentu). O pozwolenie stara się z reguły pracodawca, ale i tu są wyjątki.

Warto się przyjrzeć podatkom. Jak i gdzie pracownik jest opodatkowany oraz gdzie deklaruje podatki, zależy m.in. od tego, czy jest oddelegowany do państwa, z którym Polska podpisała porozumienie o unikaniu podwójnego opodatkowania.

— Obowiązuje prawie 80 umów. Ale nie z krajami zaliczanymi do tzw. rajów podatkowych: m.in. z Monaco czy Antylami Holenderskimi — zwraca uwagę Sylwia Sobowiec.

Dlaczego to istotne? Bo jeśli nie ma podobnych dwustronnych ustaleń, pracownik prawdopodobnie musi się liczyć z opodatkowaniem z tytułu dochodów za pracę wykonywaną za granicą — na pewno w Polsce i zwykle (to już prawo wewnętrzne) tam, gdzie faktycznie pracuje. Te zastrzeżenia „prawdopodobnie” i „zwykle” to nie ozdobniki, lecz zachęta do każdorazowej weryfikacji przepisów.

— Być może w konkretnym kraju w ogóle nie ma podatku dochodowego od osób fizycznych. Bywa też, że niektóre państwa nie przewidują opodatkowania zagranicznych osób fizycznych z tytułu dochodów na swoim terytorium. Przyczyną jest najczęściej chęć przyciągnięcia obcego kapitału — mówi Sylwia Sobowiec.

Cezura

Najbardziej typowy pozostaje wyjazd polskiego pracownika do kraju, z którym Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Większość porozumień zawiera paragrafy stanowiące, że jeśli pracownik przebywa w obcym państwie krócej niż 183 dni w roku podatkowym, a płaci mu polski pracodawca — wtedy wynagrodzenie, które otrzymuje za granicą, jest opodatkowane wyłącznie w Polsce.

Ale gdy ktoś jest za granicą dłużej, sytuacja się komplikuje. Zgodnie z większością umów podlega wtedy opodatkowaniu z tytułu dochodów za pracę za granicą w kraju, w którym tę pracę wykonuje.

Metody

A jeśli pracownik jest rezydentem podatkowym w Polsce, a tylko od części dochodów płaci podatek za granicą? Metoda unikania podwójnego opodatkowania też z reguły wynika z konkretnej umowy między Polską a danym krajem.

Najczęściej stosowany sposób: zwolnienie z progresją. Kumuluje się wszystkie dochody — i w Polsce, i poza nią — ustala stawkę, ale od dochodu uzyskanego za granicą podatku się u nas nie płaci.

Innym, rzadko stosowanym rozwiązaniem, pozostaje zaliczenie: na poczet podatku należnego w Polsce zalicza się podatek zapłacony za granicą. Oblicza się podatek od dochodów i w Polsce, i za granicą, a potem z tej kwoty odejmuje podatek uiszczony już za granicą (ale nie więcej niż byłoby do zapłaty w Polsce).

Najkorzystniejsza jest — niestety najrzadziej wykorzystywana — metoda zwolnienia: nie uwzględnia się dochodu z pracy za granicą dla celów opodatkowania w Polsce.

Zwolnienia z zaliczek

Mimo że pracownik pracuje za granicą i — w pewnych okolicznościach (praca powyżej 183 dni w roku podatkowym) — może płacić podatek za granicą, w dalszym ciągu zatrudnia go polska spółka i to ona jest zobowiązana do odprowadzania zaliczki na poczet podatku. Ale bywa, że za granicą zaliczki są również pobierane. Co wtedy?

— Pracownik ma prawo wystąpić do urzędu skarbowego o zwolnienie pracodawcy z pobierania zaliczek. Musi jednak udowodnić, że czas pobytu za granicą będzie lub jest dłuższy niż 183 dni i przedstawić dokumenty z organów podatkowych za granicą, że właśnie tam fiskus potrąca zaliczkę na podatek — mówi radca prawny kancelarii Salans.

Jeśli urząd takiej decyzji nie wydał, w zeznaniu rocznym polski pracodawca wykazuje nadpłatę podatku i można uzyskać jej zwrot.

Robota na urlopie

Czasem polskie przedsiębiorstwo decyduje się, by jego pracownik popracował jakiś czas za granicą — np. spółka z tego samego holdingu potrzebuje pracownika o określonych kwalifikacjach lub firma chce go wyszkolić. Bywa, że ten ktoś nie pozostaje nadal formalnie w stosunku pracy z polskim pracodawcą: umowa jest rozwiązana albo też przebywa np. na urlopie bezpłatnym i podpisuje umowę o pracę z firmą zagraniczną. Wtedy — to oczywiste — musi również sprawdzić, czy nie ma konieczności uzyskania zezwolenia na pracę w danym kraju.

— Jeśli Polska nie ma z tym krajem umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, osoba ta uznawana jest za polskiego rezydenta podatkowego i winna płacić podatek w Polsce, a w zależności od przepisów w kraju, w którym pracuje — być może tam również — wyjaśnia Sylwia Sobowiec.

Jeżeli zaś pracownik oddelegowany jest do pracy w państwie, z którym mamy stosowną umowę, a nie ma on żadnej umowy o pracy w w Polsce i polski pracodawca nie wypłaca mu wynagrodzenia, to — niezależnie od długości pracy za granicą — płaci on podatek w kraju swojej rzeczywistej pracy. Zwolnienie tego dochodu z opodatkowania w Polsce regulują umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Mają tu zastosowanie trzy metody wspomniane wcześniej.

Obcokrajowiec nad Wisłą

Co ma zrobić polski pracodawca, jeśli przyda mu się obcokrajowiec?

— Jeśli zatrudnia go spółka zagraniczna, polska firma nie musi podpisywać umowy o pracę i pobierać zaliczek na podatek ani sporządzać deklaracji. Jeżeli taki pracownik potrzebuje pozwolenia na pracę, musi o nie wystąpić polska spółka — informuje Sylwia Sobowiec.

Najczęściej polska firma podpisuje z zagranicznym pracodawcą umowę o świadczeniu usług albo umowę o oddelegowaniu. Na podstawie tego dokumentu płaci spółce zagranicznej (najczęściej — koszty wynagrodzenia pracownika plus marża).

Jeżeli pracownik przebywa w Polsce więcej niż 183 dni, pojawia się obowiązek podatkowy. Polski pracodawca może też zagranicznego pracownika zatrudnić na podstawie umowy o pracę — wtedy jest on traktowany jak polski pracownik, ale znów: być może jest konieczne zezwolenie na pracę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Inorowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Podatek tu i tam