We wtorek w Sejmie odbyło się spotkanie organizacji biznesowych z posłami komisji gospodarki i rozwoju. Sygnałem poważnego traktowania spraw przedsiębiorców przez nową koalicję była obecność Szymona Hołowni, marszałka Sejmu.
– Chcemy, żeby polscy przedsiębiorcy dobrze się czuli w Sejmie. Wiemy, jak ważne są rzetelne konsultacje społeczne projektów ustaw i będziemy je prowadzili – zadeklarował marszałek Sejmu.
Ryszard Petru, poseł Trzeciej Drogi i przewodniczący komisji, zaprosił przedstawicieli organizacji skupionych w Radzie Przedsiębiorczości oraz innych mniejszych organizacji branżowych. Dostali możliwość wypowiedzenia się o dotychczasowych bolączkach procesu stanowienia prawa oraz przedstawienia oczekiwanych zmian.
Litania zarzutów wobec PiS
– Mimo że dialog społeczny ma umocowanie w Konstytucji, to w ostatnich latach nie było to respektowane. Konsultacji społecznych projektów ustaw nie było albo dostawaliśmy na nie 24 lub 48 godzin. Wielu ministrów nigdy nie przybyło na posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Nie słuchano głosu przedsiębiorców i ekspertów. Przykładem może być tzw. Polski Ład. Wszystkie uwagi i sugestie ekspertów zostały pominięte – mówił Łukasz Bernatowicz, wiceprezes Business Centre Club.
Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, wskazał na konieczność deregulacji gospodarki.
– Należy wdrożyć zasadę, że gdy jeden przepis prawa gospodarczego jest wprowadzany, to dla równowagi jeden jest usuwany. Ponadto konieczna jest deregulacja rozumiana jako ograniczanie obciążeń i kosztów ponoszonych przez przedsiębiorców – mówił Arkadiusz Pączka.
Marek Kłoczko, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, poruszył kwestie energetyczne.
– Konieczne jest opracowanie długofalowej strategii rozwoju wszystkich źródeł energii. Największym problemem jest efektywność i nowoczesność systemów przesyłowych. Każdy wytwórca powinien mieć dostęp do sieci elektroenergetycznej – stwierdził szef KIG.
Na konieczność wspierania inwestycji i innowacji zwrócił uwagę Zdzisław Siwiński, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.
– Tylko 4,6 proc. przychodów firm pochodzi ze sprzedaży produktów innowacyjnych. Jesteśmy pod tym względem na samym końcu UE – mówił Zdzisław Siwiński.
Wojciech Kostrzewa, prezes Polskiej Rady Biznesu, podkreślił wagę otwarcia Sejmu na postulaty przedsiębiorców.
– Mamy nadzieję, że dzisiejsze spotkanie jest początkiem stałego kontaktu Sejmu ze środowiskami przedsiębiorców. Naszym zdaniem jednymi z najważniejszych tematów powinny być wolne media i wolny rynek oraz polityka proeuropejska – zaznaczył Wojciech Kostrzewa.
Podatki jak pole minowe
Przemysław Pruszyński, szef rady podatkowej Konfederacji Lewiatan, wskazał najpoważniejsze bolączki tworzenia prawa podatkowego.
– Vacatio legis dla ustaw podatkowych powinno wynosić co najmniej sześć miesięcy. Przepisy powinny być ogłaszane w Dzienniku Ustaw do końca czerwca i obowiązywać od początku kolejnego roku. Firmy muszą mieć odpowiednio długi czas, aby się przygotować do ważnych regulacji podatkowych, co często oznacza też konieczność zakupu odpowiednich usług oraz systemów. Ponadto wielkim problemem był dotychczas brak konsultacji społecznych albo bardzo krótki czas na ich przeprowadzenie. To powodowało, że po wejściu w życie ustawy rząd musiał wydawać objaśnienia przepisów. Postulujemy, aby takie objaśnienia pojawiały się już na etapie konsultacji projektów – stwierdził Przemysław Pruszyński.
Zaapelował o utworzenie zespołu monitorującego, który co kwartał albo co pół roku oceniałby przebieg prac nad ustawami podatkowymi.
Posłowie w ogromnej większości poparli „nowe otwarcie” z przedsiębiorcami.
Natomiast Wojciech Zubowski, poseł PiS, stwierdził, że na posiedzeniu komisji organizacje biznesowe były „nadreprezentowane” i zabrakło związkowców.

