Medyczna spółka dokona w tym roku jednej akwizycji.
Polmed, notowana na warszawskiej giełdzie sieć klinik medycznych, wraca do planów akwizycyjnych. Po doświadczeniach z 2010 r. zmienia strategię i namierza nowe cele.
— Nie będziemy przejmować spółek o podobnym profilu do naszego. Na celowniku są podmioty wysokich technologii medycznych oraz spółki diagnostyczne, z przychodami do 10 mln zł. Będą dobrym uzupełnieniem dla Polmedu. Pierwsze przejęcie możliwe jest w tym roku — zapowiada Radosław Szubert, prezes Polmedu.
W 2010 r. spółka prowadziła rozmowy z klinikami i przychodniami z 5-procentową rentownością oraz przychodami rzędu 14 mln zł.
— Mało było spółek spełniających te wymagania. A jak były, to zbyt wysoko wyceniane. Analizy skłoniły nas do zmiany planów. Będziemy się więc rozwijać organicznie, a kliniki będziemy tworzyć od podstaw — mówi Radosław Szubert.
Na tegoroczne inwestycje Polmed przeznaczy około 10 mln zł. W razie niedoboru gotówki będzie posiłkował się długiem.
— W tym roku nie rozważmy kolejnej emisji — informuje Radosław Szubert.
Spółka chce zwiększyć sprzedaż do firm ubezpieczeniowych. Obecnie jest dostawcą usług dla PZU Życie i Allianza.
— W portfolio mamy 32 tys. polis. Ilościowo jest ich o ponad 50 proc. więcej, natomiast dynamika wzrostu przychodów w tej pozycji wyniosła aż 211 proc. rok do roku — mówi Radosław Szubert.
Wczoraj prezes podpisał umowę z kolejnym ubezpieczycielem — Inter Polska. Magnesem na pozostałe towarzystwa ubezpieczeniowe ma być rozrastająca się sieć. Niedawno Polmed otworzył klinikę w Poznaniu. Za dwa tygodnie ruszy kolejna placówka w Gdańsku, a na przełomie 2011/2012 w Gdyni. Na pozwolenia administracyjne czekają jeszcze dwa podmioty w Warszawie.
— Mamy 18 placówek. Do końca przyszłego roku będzie ich 26 — mówi prezes Radosław Szubert.
W 2010 r. Polmed miał 24 mln zł przychodów i 3 mln zysku netto. Zarząd zarekomendował wypłatę 1,1 mln zł dywidendy, czyli około 4 gr na akcje.