Ponętna oferta pracy

Maciej Jaworski
opublikowano: 06-10-2006, 00:00

Przyczyny wyjazdu do pracy za granicą: lepsze warunki finansowe i perspektywy rozwoju. A traci na tym... interes państwa.

Kraje UE charakteryzują się ciągłym wzrostem gospodarczym. Dlatego potrzebują rąk do pracy. Coraz więcej osób z Polski decyduje się więc na emigrację zarobkową. Celem wyjazdów są takie kraje jak Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy. Popularnością cieszą się również Hiszpania, Włochy oraz... Czechy, które w ostatnim czasie oferują atrakcyjne warunki pracy.

Motywy

— Liczba osób, które wyjechały z Polski za pracą, jest trudna do oszacowania. Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w 2005 r. blisko 1 mln Polaków próbowało znaleźć pracę w ramach udogodnień, jakie stwarza swobodny przepływ osób. Pesymiści mówią jednak nawet o 2 mln rodaków, którzy czasowo lub na stałe wyjechali z kraju w poszukiwaniu pracy — mówi Przemysław Gacek z portalu internetowego Pracuj.pl.

Głównym czynnikiem determinującym decyzję o wyjeździe do pracy za granicą jest aspekt finansowy. Różnica w wynagrodzeniach między Polską a krajami zachodnimi jest znacząca. To kusząca perspektywa, szczególnie dla młodych ludzi, którzy nie obawiają się rozpocząć życia zawodowego poza granicami kraju.

— Wyjazd za granicę po ukończeniu studiów i praca za minimalne wynagrodzenie np. w Anglii pozwala na życie na wyższym poziomie niż w Polsce. Dotyczy to zwłaszcza regionów charakteryzujących się wysokim bezrobociem — zauważa Grzegorz Tyszka, prezes Impel HR Service.

Względy finansowe nie są jednak jedynym motywem wyjazdów studentów i absolwentów.

— Poszukają oni możliwości rozwoju, przeżycia czegoś niepowtarzalnego. Często pytają o pracę w takich miejscach jak Alaska, Islandia czy Nowa Zelandia. Jednak liczba ofert z tych regionów świata nie jest zbyt duża. Większość studentów wybiera anglojęzyczne kraje europejskie — twierdzi Przemysław Gacek.

Dodatkowym czynnikiem motywującym do pracy na obczyźnie jest możliwość podniesienia kwalifikacji językowych. To w przyszłości może zaowocować dobrą pracą — zarówno na Zachodzie, jak i w Polsce.

Konsekwencje

Pozytywnym skutkiem migracji polskich pracowników jest zatrudnienie za granicą osób szczególnie zagrożonych bezrobociem w Polsce — ludzi młodych i długotrwale bezrobotnych. Z punktu widzenia interesu państwa zdecydowanie negatywnym zjawiskiem jest wyjazd osób wykwalifikowanych. Przedstawiciele wielu branż, np. finansowej, służby zdrowia, wyjeżdżają po 2-3 latach pracy w Polsce. Ich wykształcenie i rozwój wiązały się z dużymi nakładami finansowymi ponoszonymi przez pracodawców czy skarb państwa. Koszty te zwrócą się... nowemu, zachodniemu pracodawcy — podkreśla Małgorzata Tylec-Gusakov, menedżer z firmy doradztwa personalnego Hays.

Największym zagrożeniem dla polskiego rynku pracy jest trwała utrata specjalistów.

— Zachęcają ich do tego nie tylko wyższe stawki wynagrodzeń i ogólny poziom stopy życiowej w danym kraju. Ważne jest to, że wiele firm zagranicznych poszukujących wykwalifikowanych pracowników jest gotowych pokryć koszty wynajęcia mieszkania — przyznaje Grzegorz Tyszka.

Rynek pracy w Polsce już odczuwa negatywny wpływ swobodnego przepływu osób w UE. Brakuje pracowników głównie w tych zawodach, które cieszą się powodzeniem w krajach Europy Zachodniej.

— Brakuje spawaczy, kierowców wózków widłowych, fachowców z branży budowlanej oraz wyspecjalizowanych menedżerów. Emigracja zarobkowa dotknęła też sektor opieki zdrowia. Szkodliwa dla Polski jest emigracja osób o ugruntowanej wiedzy i z wieloletnim doświadczeniem zawodowym — wymienia Grzegorz Tyszka.

Zjawisko odpływu wykwalifikowanych pracowników stwarza poważny problem dla kraju. Może stanowić istotny hamulec w rozwoju gospodarczym.

— Istnieje groźba, że inwestorzy będą musieli wstrzymać przedsięwzięcia — w najgorszym wypadku wycofać się z Polski — ostrzega Karolina Adamiec, doradca z Adecco.

Kroki zapobiegawcze

— Aby powstrzymać odpływ siły roboczej, pracodawcy oraz politycy powinni zapewnić przyjazne środowisko pracy. Ważne są i przejrzyste przepisy prawa, i kultura organizacyjna. Te elementy wpływają na decyzje specjalistów o wyjeździe za granicę lub pozostaniu w dotychczasowej firmie — sugeruje Przemysław Gacek.

Oprócz tego wiele jest jeszcze do zrobienia w zakresie aktywizacji osób bezrobotnych z wykorzystaniem funduszy unijnych.

— Działania te mogłyby zniwelować ubytek wykwalifikowanych pracowników w różnych zawodach. Rozwiązaniem godnym uwagi jest otwarcie naszego rynku pracy dla osób zza wschodniej granicy — zastanawia się Grzegorz Tyszka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Jaworski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu