Popieram akcję

Marek Goliszewski
opublikowano: 01-10-2009, 00:00

"Pulsowi Biznesu" należą się gratulacje za uruchomienie obywatelskiego ruchu nacisku w sprawie ustawy o odpowiedzialności urzędników za biurokratyczne decyzje, które przynoszą szkodę państwu i obywatelom.

Symbolem biurokracji w naszym kraju jest czas potrzebny na postawienie zwykłego magazynu — 308 dni! Najdłużej w Europie. Trzeba przejść aż 30 biurokratycznych procedur opierających się na widzimisię urzędnika — jego dobrej lub złej woli. Uznaniowość tych procedur jest zastraszająca. Wywołuje opóźnienia, a nawet rezygnację z przedsięwzięć, które ludziom mogą dać miejsca pracy i pensje.

Dobrze, że premier obiecał interwencję w sprawie udoskonalenia projektu ustawy. Nie liczyłbym jednak na to, że Donald Tusk będzie pilnował, co się dalej z nim dzieje. Obywatelski ruch nacisku powinien skupić się na parlamencie. Należy dążyć także do zmiany 168 ustaw, które wyposażają biurokratów w prawo interpretowania i podejmowania decyzji. W aż 400 przypadkach trzeba uzyskać ich zgodę, pozwolenie, aprobatę, licencję, koncesję etc. Do tego trzeba doliczyć tzw. prawo powielaczowe i 250 dalszych koncesji.

Urzędnicy mają nam pomagać, ale aż czterech na pięciu Polaków napotyka w urzędzie trudności. I ponosi straty. Może dlatego aż 90 proc. obywateli odwraca się od takiej "pomocy" i własnego państwa, twierdząc, że nie ma na nic wpływu. Urzędnik powinien ponosić odpowiedzialność za swoje zaniechania i złe decyzje, ale trzeba zmienić także inne przepisy. Dlatego liczę, że obywatelski ruch nacisku nie poprzestanie na jednej akcji.

Marek Goliszewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Goliszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu