Powrót do przeszłości

Przemek Barankiewicz
07-07-2005, 00:00

Marek Malinowski znów ma uzdrawiać Polmos Lublin. Prezesem przestał być Wiesław Skrobowski, pierwsza ofiara prywatyzacji Polmosu Białystok.

Janusz Palikot, kontrolujący 38 proc. akcji Polmosu Lublin, szybko zareagował na porażkę w walce o Polmos Białystok. Rada nadzorcza odwołała prezesa Wiesława Skrobowskiego (pozostanie jej doradcą) i dwóch członków zarządu.

„Decyzja wynika z konieczności dostosowania strategii spółki do nowej sytuacji rynkowej powstałej w wyniku prywatyzacji Polmosu Białystok. Rada nadzorcza wzięła też pod uwagę aktualny poziom sprzedaży i wyniki finansowe spółki” — czytamy w komunikacie.

— Przez ostatnie pół roku firma koncentrowała się na walce o Białystok. Jednocześnie nie podejmowaliśmy decyzji związanych z mniejszymi akwizycjami czy rozwojem organicznym. Teraz to się zmieni — twierdzi Marek Malinowski, nowy prezes lubelskiej spółki.

Kolorowe, nie czyste…

Marek Malinowski chce skoncentrować się na wódkach kolorowych, które dołączą do Żołądkowej Gorzkiej, sztandarowego produktu lubelskiej spółki.

— Interesuje mnie każdy kolorowy trunek z maksymalnie 40- -proc. zawartością alkoholu. Chcę zwiększyć nasz udział w tym rynku z 6 do 10 proc. w półtora roku — deklaruje powracający na stanowisko Marek Malinowski.

Rozwój mają przynieść m.in. przejęcia. Rozmowy trwają. Nowemu szefowi szczególnie podoba się Polmos Bielsko-Biała.

— Obawiam się jednak, że prywatyzacja branży się opóźni. Chcemy w niej nadal uczestniczyć, ale na jasnych zasadach — podkreśla Marek Malinowski.

...relacje z CEDC…

Zmiana we władzach spółki może mieć także związek z jej relacjami z CEDC. Obie strony nie szczędziły sobie w ostatnich miesiącach ciosów. Polmos zarzucał CEDC łamanie zasad konkurencji, nadal jednak jest uzależniony od amerykańskiego dystrybutora, który po przejęciu Białegostoku będzie kontrolował blisko 35 proc. rynku wódki, zarówno w produkcji, jak i dystrybucji.

— Gdy kierowałem działem sprzedaży (do 2004 r. — red.), nasze relacje z CEDC były dobre. Mam nadzieję, że podobnie będzie teraz — mówi prezes.

…i koszty pod lupę

Firmą pokierują trzy osoby, a nie jak dotychczas pięć. Nowy prezes chce bowiem ostro przyciąć koszty. Wątpliwe jednak, czy pozwoli to na realizację obietnic sprzed debiutu na GPW. Spółka zapowiadała na ten rok wzrost zysku netto z 12,5 do 18 mln zł i poprawę sprzedaży z 339 do 458 mln zł. Wkrótce ma podać aktualne prognozy. Giełda nie chce jednak na nie czekać. Kurs Polmosu Lublin we wtorek spadł najniżej w historii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Powrót do przeszłości